Muzyczny poniedziałek #10 – Backmasking

lde lNie ukrywam, że szalenie interesujące jest odkrywanie muzyki. Jeszcze bardziej interesujące jest fakt odkrywania czegoś co ktoś specjalnie ukrył. Dzisiaj zagłębiłem się w temat ukrytych wiadomości w muzyce czyli tzw: backmasking. Zrozumieć proces powstawania jest dosyć trudno bo sama metoda jest mocno skomplikowana aczkolwiek odkrywanie ukrytych treści jest nad wyraz świetne zwłaszcza jeśli mają jakiś logiczny sens i układają się w całość nawet jeśli to tylko wymysł mojego mózgu.

Backmasking to technika nagrywania w której dany utwór zawiera ukrytą treść kiedy piosenka odtwarzana jest wstecz a jest ona niesłyszalna lub minimalnie słyszalna kiedy odtwarzana jest tradycyjnie – w przód. Proces ten można kształtować już w chwili pracy w studio i umieścić go świadomie wtedy mówimy o wstecznym maskowaniu. Backmasking to natomiast te wiadomości, które nie były planowane i zbiegiem okoliczności w czasie odtwarzania wstecz, tworzą zlepek słów które czasami tworzą logiczną całość. Odwrócenie fonii w danym utworze wówczas może dać zupełnie inne znaczenie niż pierwotny przekaz piosenki. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #9 – Nowy Eros – Alla Fine Del Mondo

Eros Ramazzotti - Alla Fine Del MondoNowy Eros a jednak stary.  Wczoraj (27.03.2015) miała miejsce światowa premiera nowego singla włoskiej supergwiazdy Erosa Ramazzotti – Alla Fine Del Mondo (Na końcu świata).  Utwór promuje nowy album: pERfetto, który ukaże się na półkach sklepowych już 12 maja.

Wydaję mi się, że fani Erosa podzielili się na dwie części: pierwsza to ta, której ten utwór się podoba i wierzą we wspaniałość całego albumu i druga o poglądach wręcz przeciwnych tzn: zwiastujący słaby a z pewnością gorszy niż poprzednia płyta Noi wydana w 2012 roku.  Czytając wiele komentarzy obawiam się, że sukces nadchodzącej płyty może okazać się płytki i na pewno nie tak porażający jak poprzednik. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #8 – Dlaczego Al Bano i Romina zaczęli śpiewać w duecie?

Zarówno Al Bano jak i Romina Power przed wspólnym podejściem do śpiewania, tworzyli jako oddzielni artyści. Jeśli moment rozpoczęcia kariery danego artysty liczyć od wydania pierwszej płyty/singla to Al Bano zaczął zawodowo śpiewać w 1965 roku, a młodsza o 8 lat Romina tylko rok później w 1966 roku.

Pierwszym nagraniem Al Bano był singiel La Strada, piosenka cover, którą w oryginalne napisał Ray Peterson w oryginalnym tytule Across The Street (Is A Million Miles Away). Ciekawostką jest fakt, że włoski tekst napisał jeden z najlepszych, włoskich tekściarzy Mogol. Współpracował on z wieloma największymi gwiazdami z Italii m.in z Lucio Battisti, Riccardo Cocciante, Fausto Leali, Bobby Solo, Little Tony. Na drugiej stronie singla znalazł się utwór Devo Dirti Di No, który z kolei napisał Vito Pallavicini, wieloletni przyjaciel i twórca największych, solowych hitów Al Bano. Romina Power swoje pierwsze dokonania muzyczne rozpoczęła również od wydania singla Quando Gli Angeli Cambiano Le Piume, który skomponował popularny, włoski aktor Gianni Meccia. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #7 – Historia wydawnictw płyt Al Bano

Chciałbym dzisiaj opowiedzieć o wydawnictwach, nagraniach tzn: trochę danych statystycznych odnośnie wydawanych płyt – jakie państwa, jaka sprzedaż itp dotyczących Al Bano. Al Bano zarówno solowo jak i  w duecie z Rominą Power.

Al Bano należy do grona tych artystów, którzy są rozpoznawalni w praktycznie każdym zakątku świata. Przez wiele lat a minęło ich już 50 odkąd Al Bano zaczął zawodowo zajmować się śpiewaniem, dotarł do wielu państw, objechał kilkanaście razy kule ziemską, poznał miliony osób, kultur. Udało mu się to co dla wielu ludzi jest nie do zrealizowania przez całe życie – połączył pasję do muzyki z ciężką pracą, jaką niewątpliwie jest śpiewanie na taką skale i przez taki okres czasu. Przez całe swoje życie robił i robi to, co kocha.

Przez te 50 lat stworzył mnóstwo wspaniałych utworów, skomponował melodii, napisał tekstów. Myślę, że można śmiało założyć, że jeśli słuchalibyśmy codziennie jednej i za każdym razem innej piosenki Al Bano, to przesłuchanie całego repertuaru zajęłoby nam kilka lat (oczywiście jeśli wszystko byłoby nagrane. W wywiadzie dla którejś z włoskich gazet, Al Bano powiedział, że ma w swoim dorobku ponad 1000 piosenek). Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #6 – Al Bano Carrisi vs Michael Jackson

Pod koniec 1987 roku, a dokładnie 13 listopada tegoż roku, na rynku muzycznym pojawił się kolejny album Al Bano i Rominy Power zatytułowany Libertà. Był to ósmy studyjny album wydany w parze, a drugi jeżeli chodzi o kontrakt z jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych wytwórni na świecie – WEA Music. Płyta okazała się sukcesem i szybko pokryła się platyną choćby w Niemczech i we Włoszech. Europejskim hitem stała się tytułowa piosenka Libertà oraz Makassar. Obie piosenki podbiły listy przebojów i długo przebywały na szczycie. Album dla wielu jest uznawany za najlepszą kompozycje w całej dyskografii pary. Tematem dzisiejszego wpisu będzie jednak mniej znana piosenka aczkolwiek zyskała ona sporą popularność z powodu sporu sądowego z Michaelem Jacksonem. Mowa tu o utworze I Cigni di Balaka, który został skomponowany w 1981 roku a po raz pierwszy nagrany w 1986 roku w studio nagraniowym w Los Angeles. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #5 – Franco Carrisi – Kocis

Poniedziałkowy, muzyczny wpis.  W pierwszym odcinku, jeżeli można to tak nazwać chciałbym w krótkiej wersji scharakteryzować brata Al Bano – Franco Carrisi (pseudonim artystyczny: Kocis).

Wszyscy, jedni lepiej, drudzy gorzej ale jednak wszyscy znamy Al Bano. Znamy jego dorobek artystyczny, znamy jako artystę i jako człowieka. Wielu z Nas wie o nim prawie wszystko a przynajmniej regularnie i na bieżąco śledzi poczynania Naszego idola.

Przybliżę rok 1967, Al Bano jako młody chłopak podbił całe Włochy ze swoim wielkim, jak nie największym, solowym przebojem Nel Sole. Wygrał z tym utworem kilka festiwali, m.in bardzo popularny wówczas Disco Per L’Estate. W krótkim czasie singiel sprzedał się w ponad milionowym nakładzie a Al Bano nagrał swój pierwszy, długogrający album zatytułowany po prostu Al Bano. W tym samym roku został nakręcony pierwszy film, w którym Al Bano wziął udział i od razu stał się jego głównym bohaterem. Na planie również po raz pierwszy poznał Rominę Power. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #4 – Dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?

No właśnie, dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?  Poruszony dyskusją na pewnym forum muzycznym postanowiłem kilka słów o tym napisać.

Początkowo byłem zadowolony ze wspólnego występu Al Bano i Rominy w Moskwie podczas uroczystości 70 urodzin Ala. Cała otoczka jaka się utworzyła wokół tego występu przyprawiła o dreszcze największych fanów duetu. Rozpisywano się w gazetach, tworzono miliony reportaży zarówno we Włoszech jak i w Rosji i ogólnie było fajnie.  Wiadomo było, że za tym wydarzeniem stały wypchane po brzegi walizki z pieniędzmi ale nie było to jakąś wielką przeszkodzą, nawet dla mnie. Nadal myślałem, że robią to przede wszystkim z sentymentu do tego co było kiedyś. Sam Al Bano stwierdził, że zrobiłby błąd nie zapraszając Rominy. Ta kobieta była częścią większości jego życia zatem nie mogło jej zabraknąć na jubileuszu. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #3 – Muzyczne statystyki część 3

Dzisiaj obrobimy Polski rynek muzyczny a przynajmniej jego część. Na samym początku dodać, że rynek muzyczny w Polsce jest dość ubogi, a raczej był bo teraz statystyki z roku na rok idą w górę, ale w latach 70-90 wydawano stosunkowo mało płyt w porównaniu do wytwórni we Włoszech, Hiszpanii czy Niemczech.  Mała produkcja oznaczała mały popyt. Wszelka muzyka zagraniczna wędrowała do nas na tzw pocztówkach dźwiękowych.
Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #2 – Muzyczne statystyki część 2

Pieniądze zarobione z box-office to jedno, a drugie to pieniądze zarobione ze sprzedaży płyt. Przeglądałem mnóstwo statystyk, przeróżnych artystów począwszy od naszych polskich po zagranicznych.

Na początku chciałbym się skupić na mojej ulubionej grupie czyli wędrujemy do Włoch i na sam początek kilka słów o jednym z najbardziej rozpoznawalnych Włochów na całym świecie – Eros Ramazzotti. Najbardziej dochodową płytą dla tego rzymianina jest album – kompilacja – Eros z 1997 roku. Na całym świecie sprzedało się ponad 8 milionów egzemplarzy, z czego ponad 6,5 w Europie. W USA osiągnął sprzedaż na poziomie pół miliona co dla włoskiego artysty na amerykańskim rynku jest liczbą powalającą na kolana. Połowa lat 90 była dla Ramazzottiego wprost idealna, rok wcześniej w 1996 roku wydał płytę Dove c”è musica która okazała się najlepiej sprzedanym albumem w jego karierze. Fani zakupili blisko 6 milionów egzemplarzy z czego ponad 100 tysięcy w tak egzotycznym państwie dla włoskiego piosenkarza jak Brazylia. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #1 – Muzyczne statystyki część 1

Od zawsze odkąd interesuje się muzyką, interesowały mnie przeróżne statystki, box-office, programy tournée wielu gwiazd, najczęściej lat 80 i 90. Dziś jest to moją pasją, choć już w szerszym wymiarze. Mam tą pewną grupę artystów, których uwielbiam i odnośnie nich tworzę w excelu potężne katalogi w których zawarte są szczegółowe dyskografie, wydania, trasy koncertowe, dane dotyczące sprzedaży albumów, singli, certyfikaty i tak dalej. Zbieram wszystko co się tyczy tej ulubionej paczki.

Czasami zaglądam też do innych statystyk, innych gwiazd. Wczoraj przeglądając trasę koncertową Wrecking Ball Tour – Bruce”a Springsteena byłem lekko zszokowany. Pierwsza część tego przedsięwzięcia ruszyła 18 marca 2012 roku i trwała nieprzerwanie do 12 grudnia gdzie Bruce zagrał 73 koncerty w większości amerykańskich miast i stolic Europy. Druga część zaczęła się prawie rok po starcie czyli 14 marca 2013 roku i będzie trwać do 21 września gdzie trasa zakończy się koncertem w Rio de Janeiro w ogromym Cidade de Rock, które może pomieścić 250 tysięcy widzów co aż zwala z nóg. Co ciekawe, do tej pory w większej ilości, hale zapełniały się w 100%, tylko nie kiedy było lekko poniżej, zatem box-office na pojedynczy koncert wyniósł około 1,5 miliona dolarów przy 2,3 miliona widzów jakie obejrzało Bruca podczas jego największego tournée. To są ogromne liczby. Mam kilku znajomych fanatyzujących z tym artystą. Z ich relacji każdy koncert trwa ponad 3 godziny gdzie Springsteen wychodzi z siebie, żeby zadowolić wielotysięczną publiczność.Każdy koncert to niesamowite przeżycie i każdy koncert się różni od siebie. Zawsze pojawia się coś nowego, coś czego nie było poprzednio. Czytaj dalej