Konkurs Piosenki Eurowizji 2017

Wczoraj zakończył się tegoroczny, 62 Konkurs Piosenki Eurowizji 2017. Tak samo jak przy okazji Festiwalu w San Remo tak i teraz zdecydowałem się napisać kilka słów o tym co mi się podobało a co wręcz przeciwnie i dlaczego. Nigdy nie byłem i raczej nie będę ogromnym fanem tego wydarzenia a spowodowane jest to wieloma czynnikami ale czasami miło oderwać się od tego czego słucham na co dzień i pozwolić moim uszom usłyszeć mieszankę różnych stylów i kultur w jednym.

Wiele osób porównuje konkurs Eurowizji z Festiwalem w San Remo a moim zdaniem szukanie wspólnych cech między tymi dwoma wydarzeniami to absurd abstrahując od wspólnej idei jednego i drugiego. San Remo już od pierwszej edycji w 1951 roku stanowi piękny obraz elegancji, wykwintności i wszechobecnego talentu. Śmiało można to porównać do Gali Oscarów gdzie publiczność odziana jest w piękne suknie i skrojone na miarę garnitury a na czerwonym dywanie długa lista najpopularniejszych artystów. Praktycznie apolityczny, nie propagujący żadnych środowisk. A Eurowizja? Eurowizja od wielu lat to jest przeciwieństwo tego wszystkiego o czym przed momentem wspomniałem. Powiewające kolorowe flagi, dziwne stroje, jeszcze dziwniejsze, niektóre zachowania, polityka decydująca o tym kto wygrywa a kto jest ostatni no i muzyka na wątpliwym poziomie. Oczywiście rozumiem, że jest inna formuła programu i na ESC najważniejsze jest show i trafienie niczym na maturze w standardy eurowizyjne dlatego właśnie nie należy zestawiać tych dwóch wydarzeń razem. Czytaj dalej

Festiwal San Remo – 2017

Zakończył się 67 Festiwal Piosenki Włoskiej w San Remo. Tak jak dwa lata temu, rok temu tak i w tym udało się obejrzeć wszystkie pięć wieczorów. Już w grudniu czekałem na oficjalną listę artystów którzy wezmą udział w tym wydarzeniu. Gdy zobaczyłem od razu się ucieszyłem. W ostatnich latach mam ogromne szczęście, że w festiwalu bierze udział wiele moich ulubionych muzyków. Zawsze lubię czas po konkursie z prostego powodu – wydaje się mnóstwo nowych płyt, to taki gorący miesiąc dla wydawnictw muzycznych i dla takich zagorzałych fanów jak ja. Także teraz oprócz tego, że playlista powiększyła się o kolejne przeboje z samego San Remo to jeszcze dojdą nowe płyty do kupowania, słuchania i wychwalania jakie to nie są świetne… o faktycznie takie będą. No i nie ukrywam, że sam festiwal zakończył się także moją, małą, osobistą wygraną. 😎   Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #10 – Backmasking

lde lNie ukrywam, że szalenie interesujące jest odkrywanie muzyki. Jeszcze bardziej interesujące jest fakt odkrywania czegoś co ktoś specjalnie ukrył. Dzisiaj zagłębiłem się w temat ukrytych wiadomości w muzyce czyli tzw: backmasking. Zrozumieć proces powstawania jest dosyć trudno bo sama metoda jest mocno skomplikowana aczkolwiek odkrywanie ukrytych treści jest nad wyraz świetne zwłaszcza jeśli mają jakiś logiczny sens i układają się w całość nawet jeśli to tylko wymysł mojego mózgu.

Backmasking to technika nagrywania w której dany utwór zawiera ukrytą treść kiedy piosenka odtwarzana jest wstecz a jest ona niesłyszalna lub minimalnie słyszalna kiedy odtwarzana jest tradycyjnie – w przód. Proces ten można kształtować już w chwili pracy w studio i umieścić go świadomie wtedy mówimy o wstecznym maskowaniu. Backmasking to natomiast te wiadomości, które nie były planowane i zbiegiem okoliczności w czasie odtwarzania wstecz, tworzą zlepek słów które czasami tworzą logiczną całość. Odwrócenie fonii w danym utworze wówczas może dać zupełnie inne znaczenie niż pierwotny przekaz piosenki. Czytaj dalej

Andrzej Piaseczny – Andrzej Piaseczny (#011)

Dawno nie recenzowałem żadnej płyty więc czas się wziąć i coś machnąć. Najbliższe dwie recenzje poświęcę płytom Andrzeja Piasecznego. Jedynym dwóm jakie mają zaszczyt znajdywać się w mojej płytotece o ile można to w ogóle nazwać zaszczytem 😉

W listopadzie 2003 roku na muzycznym rynku pojawił się trzeci, studyjny album Andrzeja Piasecznego zatytułowany po prostu Andrzej Piaseczny. Płyta na którą fani musieli czekać aż trzy lata. W mediach mówiono o problemach osobistych Andrzeja a jako inny powód tak długiej absencji przedstawiano tragiczny rezultat występu w konkursie Eurowizji w 2001 roku. Z drugiej strony patrząc, płyty artystów, które są wydawane co kilka lat przeważnie są bardzo dobrze dopracowane, wypieszczone do granic możliwości bo po prostu był czas by to zrobić. Tak też wydaje się i z tym albumem, który w większości skomponował sam Piaseczny. Płyta doszła do 13 miejsca OLiS czyli oficjalnej listy sprzedaży detalicznej polskiego Związku Producentów Audio-Video czyli przyniosła wymierny sukces aczkolwiek wydaje się, że pomogła wrócić na dobrą drogę kariery. Czytaj dalej

Festiwal San Remo – 2016

I już po…    Właśnie wczoraj zakończył się 66 Festiwal Włoskiej Piosenki w San Remo.  Tak, to już sześćdziesiąta szósta edycja tego najstarszego konkursu w Europie.   Udało mi się, po raz pierwszy z kolei w mojej historii, obejrzeć całość – od pierwszego wieczoru pierwszego dnia aż do finałowego, piątego dnia tego legendarnego wydarzenia. Jestem z siebie dumny.

Kiedy w styczniu ujrzałem listę biorących udział w tegorocznym San Remo mocno się ucieszyłem bo znaleźli się tam artyści, którzy codziennie pojawiają się w odtwarzaczu. Byłem pewny, że w połowie lutego do moich playlist dojdzie sporo nowych, świetnych utworów. No i tak się w końcowym rezultacie stało. Doszło kilka hitów, które popsuły mi głowę, weszły do niej i już nie chcą wyjść. Z drugiej strony po pierwszym i drugim wieczorze, po przesłuchaniu wszystkich 20 utworów prezentujących się w konkursie, bałem się, że wszystkie są jednakowo kiepskie. To tylko potwierdza, że do pewnych kawałków po prostu muszę się przyzwyczaić, osłuchać się z nimi i być może dopiero polubić lub nie. Czytaj dalej

Koncert – Eros Ramazzotti – 29.09.2015 – Kraków

Na to wydarzenie czekałem chyba z kilka lat. Niedosłownie na to ale na Erosa w Polsce. Wszystkie dotychczasowe trasy koncertowe Erosa, poza trasą Stilelibero kiedy to w 2001 roku wystąpił w Gdańsku, zawsze omijały Polskę.  Nie wiem czym było to spowodowane ale Ramazzotti zawsze dostawał propozycję koncertów w Niemczech, Czechach, Słowacji, na Litwie i tylko z Polski jakoś nigdy nie docierały żadne oferty a fanów przecież sporo było i jest. Także kiedy pojawiła się informacja o tym, że jednak Eros pojawi się w Polsce, po 14 latach, nie sposób było tam nie być. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #9 – Nowy Eros – Alla Fine Del Mondo

Eros Ramazzotti - Alla Fine Del MondoNowy Eros a jednak stary.  Wczoraj (27.03.2015) miała miejsce światowa premiera nowego singla włoskiej supergwiazdy Erosa Ramazzotti – Alla Fine Del Mondo (Na końcu świata).  Utwór promuje nowy album: pERfetto, który ukaże się na półkach sklepowych już 12 maja.

Wydaję mi się, że fani Erosa podzielili się na dwie części: pierwsza to ta, której ten utwór się podoba i wierzą we wspaniałość całego albumu i druga o poglądach wręcz przeciwnych tzn: zwiastujący słaby a z pewnością gorszy niż poprzednia płyta Noi wydana w 2012 roku.  Czytając wiele komentarzy obawiam się, że sukces nadchodzącej płyty może okazać się płytki i na pewno nie tak porażający jak poprzednik. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #8 – Dlaczego Al Bano i Romina zaczęli śpiewać w duecie?

Zarówno Al Bano jak i Romina Power przed wspólnym podejściem do śpiewania, tworzyli jako oddzielni artyści. Jeśli moment rozpoczęcia kariery danego artysty liczyć od wydania pierwszej płyty/singla to Al Bano zaczął zawodowo śpiewać w 1965 roku, a młodsza o 8 lat Romina tylko rok później w 1966 roku.

Pierwszym nagraniem Al Bano był singiel La Strada, piosenka cover, którą w oryginalne napisał Ray Peterson w oryginalnym tytule Across The Street (Is A Million Miles Away). Ciekawostką jest fakt, że włoski tekst napisał jeden z najlepszych, włoskich tekściarzy Mogol. Współpracował on z wieloma największymi gwiazdami z Italii m.in z Lucio Battisti, Riccardo Cocciante, Fausto Leali, Bobby Solo, Little Tony. Na drugiej stronie singla znalazł się utwór Devo Dirti Di No, który z kolei napisał Vito Pallavicini, wieloletni przyjaciel i twórca największych, solowych hitów Al Bano. Romina Power swoje pierwsze dokonania muzyczne rozpoczęła również od wydania singla Quando Gli Angeli Cambiano Le Piume, który skomponował popularny, włoski aktor Gianni Meccia. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #7 – Historia wydawnictw płyt Al Bano

Chciałbym dzisiaj opowiedzieć o wydawnictwach, nagraniach tzn: trochę danych statystycznych odnośnie wydawanych płyt – jakie państwa, jaka sprzedaż itp dotyczących Al Bano. Al Bano zarówno solowo jak i  w duecie z Rominą Power.

Al Bano należy do grona tych artystów, którzy są rozpoznawalni w praktycznie każdym zakątku świata. Przez wiele lat a minęło ich już 50 odkąd Al Bano zaczął zawodowo zajmować się śpiewaniem, dotarł do wielu państw, objechał kilkanaście razy kule ziemską, poznał miliony osób, kultur. Udało mu się to co dla wielu ludzi jest nie do zrealizowania przez całe życie – połączył pasję do muzyki z ciężką pracą, jaką niewątpliwie jest śpiewanie na taką skale i przez taki okres czasu. Przez całe swoje życie robił i robi to, co kocha.

Przez te 50 lat stworzył mnóstwo wspaniałych utworów, skomponował melodii, napisał tekstów. Myślę, że można śmiało założyć, że jeśli słuchalibyśmy codziennie jednej i za każdym razem innej piosenki Al Bano, to przesłuchanie całego repertuaru zajęłoby nam kilka lat (oczywiście jeśli wszystko byłoby nagrane. W wywiadzie dla którejś z włoskich gazet, Al Bano powiedział, że ma w swoim dorobku ponad 1000 piosenek). Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #6 – Al Bano Carrisi vs Michael Jackson

Pod koniec 1987 roku, a dokładnie 13 listopada tegoż roku, na rynku muzycznym pojawił się kolejny album Al Bano i Rominy Power zatytułowany Libertà. Był to ósmy studyjny album wydany w parze, a drugi jeżeli chodzi o kontrakt z jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych wytwórni na świecie – WEA Music. Płyta okazała się sukcesem i szybko pokryła się platyną choćby w Niemczech i we Włoszech. Europejskim hitem stała się tytułowa piosenka Libertà oraz Makassar. Obie piosenki podbiły listy przebojów i długo przebywały na szczycie. Album dla wielu jest uznawany za najlepszą kompozycje w całej dyskografii pary. Tematem dzisiejszego wpisu będzie jednak mniej znana piosenka aczkolwiek zyskała ona sporą popularność z powodu sporu sądowego z Michaelem Jacksonem. Mowa tu o utworze I Cigni di Balaka, który został skomponowany w 1981 roku a po raz pierwszy nagrany w 1986 roku w studio nagraniowym w Los Angeles. Czytaj dalej