Koncert – Al Bano – 08.03.2015 – Kraków

Musiało minąć kilka dni zanim ostatecznie ochłonąłem, emocje opadły i zabrałem się do napisania krótkiej relacji z jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu. Al Bano słucham już blisko siedem lat, mam kilkaset płyt, plakatów, książek. Cały mój komputer to mała encyklopedia i zbiór informacji o tym artyście. Można śmiało powiedzieć, że część mnie kręci się w okół tego faceta 😉 … ale na koncercie nigdy mnie nie było. Czytaj dalej

Festiwal San Remo – 2015

Festival San Remo 2015 Ważne, że wczoraj czyli 14.02.2015 zakończył się 65-ty Festiwal Piosenki Włoskiej w San Remo. Miałem ten zaszczyt oglądać aż cztery z pięciu wieczorów. Pominąłem ten najważniejszy, finałowy ale już wcześniej można było przewidzieć wyniki. Uogólniając, jestem całkowicie zadowolony z czasu spędzonego częściowo przed telewizorem a częściowo przed internetową transmisją. Cóż to jest za piękna rzecz, że można oglądać już prawie wszystko przez internet. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #4 – Dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?

No właśnie, dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?  Poruszony dyskusją na pewnym forum muzycznym postanowiłem kilka słów o tym napisać.

Początkowo byłem zadowolony ze wspólnego występu Al Bano i Rominy w Moskwie podczas uroczystości 70 urodzin Ala. Cała otoczka jaka się utworzyła wokół tego występu przyprawiła o dreszcze największych fanów duetu. Rozpisywano się w gazetach, tworzono miliony reportaży zarówno we Włoszech jak i w Rosji i ogólnie było fajnie.  Wiadomo było, że za tym wydarzeniem stały wypchane po brzegi walizki z pieniędzmi ale nie było to jakąś wielką przeszkodzą, nawet dla mnie. Nadal myślałem, że robią to przede wszystkim z sentymentu do tego co było kiedyś. Sam Al Bano stwierdził, że zrobiłby błąd nie zapraszając Rominy. Ta kobieta była częścią większości jego życia zatem nie mogło jej zabraknąć na jubileuszu. Czytaj dalej

Eros Ramazzotti – Noi (#010)

Eros wydaje płyty rzadko ale jak już to robi, to te albumy miażdżą i powalają na kolana.  Słuchając jego ostatnich poczynań, możemy z pełną łatwością stwierdzić, że jest to artysta dojrzały nie tylko fizycznie ale przede wszystkim psychicznie i artystycznie. Tą dojrzałość czuć w każdej kompozycji. Jest ona zmieszana z wielką uczuciowością jaką Eros obdarza każdy projekt, może dlatego na kolejny album kazał nam czekać ponad 4 lata.

Dnia 21 lipca 2011 roku do opinii publicznej trafiła informacja, iż Ramazzotti opuścił wytwórnię muzyczną Sony Music i tym samym podpisał nowy kontrakt z firmą Universal. Na przełomie września i października rozpoczęły się prace nad nowym projektem.  W styczniu 2012 roku Eros zerwał współpracę z dotychczasowym menadżerem a zarazem włoskim aktorem Giancarlo Gianninim na rzecz producenta i muzyka Michela Torpedine. Przez tą zmianę pojawiły się spekulacje na temat przesunięcia terminu wydania płyty jednak wytwórnia szybko temu zaprzeczyła. Czytaj dalej

Al Bano & Romina Power – Felicità (#009)

Pod wpływem pewnej dyskusji na forum muzycznym, postanowiłem napisać recenzję jednej z najważniejszych płyt w moim melomańskim świecie.

W 1975 roku Al Bano znużony swoją solową karierą i brakiem pomysłu na kolejny album, postanowił złączyć swoje siły i stworzyć duet wraz ze swoją żoną – amerykańską aktorką i piosenkarką Rominą Power.  Decyzję grupy promowała wydana krótki czas po tym oświadczeniu płyta Dialogo na której znalazły się piosenki śpiewane w duecie a także solowe utwory każdego z członków duetu.  Po 2 latach przerwy, para wydaje całkowicie nowy album zatytułowany po prostu 1978 lecz nie przynosi on wielkich i oczekiwanych sukcesów. Sytuacja się powtarza i w 1979 roku na rynek trafia płyta Aria Pura, która poza tytułowym utworem nie ma nic więcej ciekawego do zaprezentowania szerszej widowni.  Pod koniec 1981 roku następuje przełom i zostaje nagrany pierwszy, duży hit Sharazan, który szybko staje się numerem jeden i zwiastuje pojawienie się nowego albumu. Czytaj dalej

Celine Dion – Let’s talk about love (#008)

Celine Dion - Let's Talk About LovePamiętam jak mając zaledwie kilka lat oglądałem Titanica – film, który wtedy robił na mnie piorunujące wrażenie. Cała sceneria pierwszej dekady XX wieku, ludzie, stroje i ten ogromny statek, wszystko było takie piękne, jakby zaczerpnięte z jakiejś baśni, lecz najpiękniejsza była muzyka. Już wtedy potrafiłem docenić kunszt autorów całego soundtrack’a do tego filmu a wraz z momentem pierwszego usłyszenia My Heart Will Go On zakochałem się w niej – Célin Dion. Miłość ta była dyktowana głosem tej pani. Na wiele lat gdzieś ta artystka przepadła w moim świecie może dlatego, że nie interesowałem się wówczas muzyką i ponownie odżyła jakiś czas temu. To ona została kobiecą pionierką zagranicznych płyt w mojej kolekcji a jej głos zagrzał sobie stałe miejsce w mojej duszy. Czytaj dalej

Michael Bolton – This is the Time (#007)

Jakiś czas temu była recenzja albumu Time Love and Tenderness, dzisiaj przenieśmy się o 5 lat do przodu od wydania tamtej płyty.
W 1996 roku Bolton kontynuował swoją światową trasę koncertową, promującą jego pierwszy, oficjalny best: Greatest Hits 1985-1995. Tournée zakończył z wielkim sukcesem we wrześniu dając ostatnie koncerty w Stanach Zjednoczonych. Nie dał chwili wytchnienia fanom i 1 października do wszystkich muzycznych sklepów w USA trafił jego najnowszy album: This is the Time, który promował singiel wydany kilka miesięcy przed premierą: Love is the Power.   Płyta jest zbiorem ulubionych piosenek świątecznych Michaela a także jego kompozycje specjalnie przygotowane na potrzeby tego przedsięwzięcia. Czytaj dalej

Eros Ramazzotti – Dove C’è Musica (#006)

Po ostatnim spotkaniu z Mesem, lecimy do Bolonii gdzie 13 maja 1996 roku zostały ukończone prace nad wówczas najnowszym albumem Erosa Ramazzotti. Dove c’è musica to 7 studyjny album włoskiego romantyka i zarazem ten, który osiągnął największą ilość sprzedanych egzemplarzy i zgarnął najwięcej nagród. Warto dodać, że dopiero po tej płycie Eros zyskał uznanie i renomę na całym świecie. Płyta trafiła na listy przebojów praktycznie w każdym Europejskim państwie a także zagościła w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, trafiając łącznie do 8,5 miliona odbiorców, którzy zakupili ten album. Na rynek hiszpański i hiszpańskojęzyczny została przygotowana specjalna wersja krążka pod tytułem: Donde hay música. Czytaj dalej

Ten Typ Mes – Zamach na przeciętność (#005)

Hehe, no tak – pewnie nikt się nie spodziewał takiego wydarzenia jakim jest fakt, że słucham a raczej słuchałem hip hopu. Dostałem płytę Mesa – Zamach na Przeciętność wydaną w 2009 roku. Zabierałem się do przesłuchania tego albumu już wielokrotnie ale za każdym razem było coś ważniejszego. Czas się z tym zmierzyć.

Zamach na przeciętność – to drugi (idąc śladami wikipedii) solowy, studyjny album Mesa. Na półki sklepowe trafił 25 kwietnia 2009 roku nakładem wytwórni, której Mes jest pomysłodawcą – Alkopoligamia.com.  Album osiągnął średni sukces patrząc na przeróżne opinie recenzentów i pseudo-recenzentów. Od najbardziej skrajnych po wychwalające każdy szczegół krążka.  Pomimo tak zróżnicowanych opinii Mes zajmuje 29 miejsce z tą płytą na liście OLiS (Oficjalna lista sprzedaży) co jest dość wysoką pozycją biorąc pod uwagę całość Polskiego przemysłu muzycznego. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #3 – Muzyczne statystyki część 3

Dzisiaj obrobimy Polski rynek muzyczny a przynajmniej jego część. Na samym początku dodać, że rynek muzyczny w Polsce jest dość ubogi, a raczej był bo teraz statystyki z roku na rok idą w górę, ale w latach 70-90 wydawano stosunkowo mało płyt w porównaniu do wytwórni we Włoszech, Hiszpanii czy Niemczech.  Mała produkcja oznaczała mały popyt. Wszelka muzyka zagraniczna wędrowała do nas na tzw pocztówkach dźwiękowych.
Czytaj dalej