IRLANDIA – New Ross, Salmills & Waterford – 2015 – część. 1

Wyjazd do Irlandii pojawił się całkiem spontanicznie i trochę z konieczności.  Skoro była okazja to czemu by się nie wybrać i zobaczyć coś nowego.  Dobrze się złożyło, że po prostu potrzebowałem jakiegoś wyjazdu, żeby móc odizolować się od różnych problemów tu na miejscu.  W sumie na wyspie spędziłem cały tydzień i całkowicie się odmóżdżyłem a widoki, które udało się zobaczyć na długo zostaną w moim sercu i głowie.  Jednym słowem: Magicznie. Całość wyprawy podzieliłem sobie tu, na blogu na trzy części. Pierwszą z nich właśnie czytasz a dokładniej – o wizycie w miasteczku New Ross i Waterfordzie oraz wspaniałych okolicach wioski Saltmills

W Irlandii spędziłem równo tydzień czasu. Krótko ale za to mocno intensywnie. Do Dublina przylecieliśmy późnym wieczorem więc od razu na lotnisku wsiedliśmy w busa, który nas zawiózł do Wexfordu skąd z kolei zostaliśmy zabrani na wioskę o nazwie Saltmills.  Bus jeździł na trasie Dublin-Cork a odcinek drogi do Wexfordu to koszt 17€. Są tam co prawda jakieś taryfy i ulgi  itp ale nie zagłębialiśmy się w to.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od wizyty w New Ross.  To małe miasteczko położone nad rzeką Barrow oraz na trasie między Dublinem a Waterfordem.  Niektórzy mówią, że jest to Polskie miasteczko ze względu na bardzo dużą ilość Polaków, którzy przyjeżdżają tu przede wszystkim w celach zarobkowych. Atrakcji tu zbyt wielu nie ma.  Przy brzegu przycumowana jest replika XIX wiecznego statku Dunbrody.  Oryginał pływał z Kanady do Irlandii przewożąc emigrantów a także różnorakie ładunki m.in drewno pocięte na belki albo Guano czyli odchody morskich ptaków.  Tuż obok znajduje się budynek poświęcony emigrantom.   Oprócz statku, przy brzegu znajdziemy także pomnik upamiętniający wizytę prezydenta USA – Johna F. Kennedy’ego, która miała miejsce w 1963 roku.  Czemu akurat w New Ross?  Gdyż stąd pochodzili jego przodkowie.  Miasteczko wykorzystało to do swoich celów i raz w roku odbywa się tu festiwal JKF Dunbrody Festival a 5km od New Ross można zwiedzić gospodarstwo domowe rodziny Kennedy’ch.   Miasto jest położone na wzgórzu, warto więc wybrać się w wyższe części miasteczka bo widoki są naprawdę ładne.Statek Dunbrody nad rzeką Barrow - New RossPomnik Johna F. Kennedy'iego - New RossNew RossNew RossStatek w porcie - New RossKościół St Mary's Church - New RossCmentarz przy kościele St Mary's Church - New RossNew RossNew RossRzeka Barrow - New RossNew RossWidok na rzekę Barrow - New RossWieczorem wróciliśmy do Saltmills i wybraliśmy się w dłuższy spacer po okolicznych zadupiach. Trzy kilometry od centrum wioski znajduje się wspaniały budynek – opactwo cystersów – Tintern Abbey.  Choć to tylko bardzo mała część całej, pierwotnej zabudowy to i tak to co zostało robi wrażenie.  Całość znajduje się na wspaniałym terenie, w środku lasu i tuż przy rzece, która wpływa do morza.  Budynek wybudowany w XII wieku przez cystersów, którzy mieli tam swoją siedzibę aż do XVI wieku kiedy to król Anglii – Henryk VIII rozwiązał wszystkie katolickie opactwa i tym samym doprowadził do upadku tego typu budowli na terenach Anglii, Walii oraz Irlandii. Przez kolejne wieki całość została dosyć mocno zniszczona i zaniedbana.  Dopiero gdzieś w połowie XVIII wieku ożywiono te tereny i do tego miejsca zaczęli zjeżdżać poeci, malarze, którzy pragnęli ujrzeć romantyczne krajobrazy i natchnąć nimi swoje dzieła.  Dzisiaj całość stanowi świetną atrakcję turystyczną.  Można zwiedzać wnętrze głównego budynku oraz podziemia lub wybrać opracowane ścieżki spacerowe wokół całego terenu.  W sumie byliśmy tu dwa razy ale niestety za każdym razem opcja zwiedzania wnętrza była niedostępna.

Okolice Saltmills są naprawdę ciekawe. Udało nam się znaleźć dwa opuszczone statki oraz kilka mocno urokliwych zdjęć.  To miejsce to taka czysta Irlandia, taki ideał wyobrażenia o tym kraju. Wszędzie zielono, woda, mnóstwo kamiennych budowli i tak dalej…

Tintern Abbey Most przez rzekę - Tintern AbbeyTintern AbbeyTintern AbbeyOkolice SalmillsOkolice SalmillsOkolice SalmillsOkolice SalmillsOkolice SalmillsDrugi dzień to wypad do Waterfordu. Waterford to piąte co do wielkości miasto w Irlandii i największe na południowym wschodzie kraju.   Położony nad rzeką Suir, które bezpośrednio wpływa do morza.  Przez wiele stuleci port w Waterfordzie był tym najważniejszym w całej Irlandii a jako pierwsi na tych terenach osiedlili się wikingowie.  Czy miasto jest atrakcyjne turystyczne? Umiarkowanie. Z ciekawszych obiektów możemy tu zobaczyć  choćby pozostałości murów miejskich, które aktualnie są najbardziej licznymi w całym kraju. Dookoła miasta znajdują się dostępne dla turystów elementy dawnej fortyfikacji a jeśli ktoś szuka bardziej kulturalno-rozrywkowych miejsc to warto wybrać się na Plac Johna Robertsa przy którym znajduje się większość sklepów, restauracji i barów.  Waterford ma bardzo ładne nabrzeże, po którym można swobodnie się przemieszczać i oglądać panoramę całego miasta.  Waterford jest bardo dobrze skomunikowany bo właściwie z każdego miejsca w kraju można się dostać bezpośrednio tutaj. Mi osobiście to miasto jakoś nie przypadło do gustu, nie ma w nim czegoś co zatrzymuje na dłużej. Jak dla mnie jest trochę przygnębiające.

WaterfordRzeka Suir - WaterfordWaterfordŁódź Wikingów - WaterfordChrist Church WaterfordWaterfordWaterfordWaterfordWaterford Waterford

Dodaj komentarz