POLSKA: Pochmurne Auschwitz – 2016

„Polskie obozy śmierci”, „Polskie obozy zagłady” – do tej pory irytowało mnie to błędne i kłamliwe określenie historii ale jakoś przechodziło się obok tego obojętnie. Teraz kiedy wróciłem z wizyty w Auschwitz, uzmysłowiłem sobie jak bardzo te słowa bolą nas – Polaków. Kilka godzin spędzone w tym miejscu potrafią zmienić pogląd na pewne sprawy, potrafią pomóc zrozumieć historię i to dlaczego jestem tu gdzie jestem w takim a nie innym kraju. Przejście się po pustym obozie w deszczowy dzień to bardzo melancholijne i wzruszające chwile, które z pewnością zapadną mi na długo w pamięci.

Do Auschwitz planowałem się wybrać od dawna i choć w Krakowie i okolicach w ciągu ostatniego roku byłem trzykrotnie to dopiero tym razem udało się dojechać do Oświęcimia. Deszczowy dzień bardzo zniechęcał do dłuższej wycieczki bez odpowiedniego ubrania itd ale ostatecznie wsiadłem w pociąg i po niecałych dwóch godzinach wysiadłem na stacji Oświęcim. Wychodząc poczułem się bardzo prowincjonalnie: stary, zdezelowany dworzec, obok jakieś budki z kebabami a na przeciwko odrapane kamienice. Pierwsze wrażenie bardzo słabe no ale nie przyjechałem oglądać dworzec kolejowy. Zabrakło mi jakiegoś kierunkowskazu w którą stronę do obozów. Ja osobiście nie miałem z tym problemu w którą stronę się udać bo w pociągu przeanalizowałem sobie na szybko mapę ale jednak skoro miasto szczyci się posiadaniem takiej atrakcji to wypadałoby, żeby droga do niej była bardzo dobrze oznakowana. Jedyny kierunkowskaz, który po drodze znalazłem to bilbord restauracji, która określiła swoje położenie właśnie przy obozie. Kierując się w stronę obozu Auschwitz I, miałem wrażenie, że albo jest zamknięte albo nie ma wejścia bo jechał cały pociąg ludzi a tylko ja szedłem na piechotę. Zapewne kursuje tam jakiś autobus ale co to za przyjemność skoro można spacerkiem przejść tak krótki odcinek. Auschwitz I od dworca oddalone jest o jakieś 25 minut z kapcia i prowadzi tam bezpośrednio chodnik.Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Na wizytę w obozie zdecydowałem się po południu gdyż nie chciałem korzystać z edukatora i ogólnie zorganizowanego wejścia z dwóch prostych powodów: nie chciałem wydawać niepotrzebnie 35zł a po drugie chodzę własnymi ścieżkami i nie cierpię zorganizowanych wejść, wycieczek. Biletu nie trzeba rezerwować bezpośrednio przez internet, można podejść do przyczepy, która stoi obok wejścia i tam dostać wejściówkę. Po przejściu przez bramki identyczne jak na lotnisku, wszedłem na teren obozu. Dzień był deszczowy więc i ludzi bardzo mało z czego bardzo się cieszyłem bo jednak można było zrobić dobre zdjęcia, pochodzić spokojnie i samotnie po obozie i trochę wczuć się w klimat tego co działo się tu kilkadziesiąt lat wcześniej.Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I powstał jako pierwszy z trzech obozów zlokalizowanych w Oświęcimiu i okolicach. To zespół 28 ceglanych budynków z których część więźniowie sami zbudowali. Jest to stosunkowo mały teren, w całości ogrodzony drutem kolczastym. Wejście do obozu to chyba jedne z najbardziej popularnych ujęć z czasów II Wojny Światowej a sam napis, który widnieje na bramie: Arbeit Macht Frei (Praca czyni wolnym) jest najważniejszym symbolem niemieckich obozów koncentracyjnych. Nie rozumiem jak można robić przy tym selfie ale jak widać różni ludzie są, mi to osobiście przeszkadzało. Brama została wykonana w całości przez polskich więźniów politycznych a w okół samego napisu narodziło się wiele legend i tylko dzięki dużej determinacji udało ją się zachować po wojnie w Polsce. Zastanawia mnie jakim cudem udało się go skraść w 2009 roku skoro cały obiekt jest monitorowany. Dzień po dniu przez to wejście przechodziły do pracy i z pracy setki więźniów, którym towarzyszyła orkiestra obozowa.Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Nie wszystkie budynki były przeznaczone na rozlokowanie więźniów. W bloku 10 odbywały się zbrodnicze eksperymenty medyczne in vivo czyli krótko mówiąc na żywca a prowadził je niemiecki doktor Carl Clauberg, który szukał szybkiej i taniej metody sterylizacji kobiet. Do jego badań skierowano tysiące więźniarek, które w większości potem umierały w największych męczarniach. W bloku 11 odbywano karty za naruszenie prawa obozowego a na piętrze znajdował się pokój przesłuchań Gestapo. Tutaj również w 1941 roku przeprowadzono pierwszą próbę zagazowania ludzi przy użyciu cyklonu B. Część budynków była przeznaczona dla Gestapo, administrację obozową oraz komendanturę. Za drutem kolczastym znajdował się dom komendanta w którym mieszkał z rodziną co już samo w sobie wydaje się dosyć straszne.Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Auschwitz I Większość budynków jest dostępna dla zwiedzających chociaż duża część z nich jest najzwyczajniej nudna. W środku znajdziemy różne galerie, mapy, pamiątki, wspomnienia więźniów czy dokumenty. Większość tłumaczona na język angielski, niektóre także na rosyjski oraz hiszpański. Osobiście uważam, że nie warto tu spędzać zbyt długiego czasu bo zdecydowanie lepiej poświęcić go na Auschwitz II. Zwiedzanie pierwszego obozu jest na maksymalnie dwie godziny. Między Auschwitz I a Auschwitz II kursuje darmowy autobus ja jednak wybrałem przejście spacerkiem co zajęło około 20 minut. Już z daleka kiedy ujrzałem wejście do obozu wiedziałem, że to właśnie to miejsce które najbardziej chciałem zobaczyć.

Auschwitz II powstał jako miejsce, które wskazał Heinrich Himmler do rozwiązania kwestii żydowskiej. Obóz zaczęto budować pod koniec 1941 roku na terenie 140 hektarów. Całość otoczona drutem kolczastym pod napięciem. Do końca funkcjonowania tego miejsca, wybudowano 300 budynków, które w większości były przeznaczone na tłoczenie w nich więźniów. To miejsce masowej eksterminacji w specjalnie stworzonych komorach gazowych i krematoriach. Mówi się o ponad milionie ofiar, których naziści brutalnie uśmiercili. Szczerze powiedziawszy w głowie się nie mieści ogrom tej liczby…Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Wszedłem przez główną bramę na 10 minut przed zamknięciem. Na szczęście do godziny zamknięcia można doliczyć, przynajmniej w maju 1,5 godziny czasu na opuszczenie obozu więc spokojnie zdążyłem oblecieć go dookoła i wszystko zobaczyć. Wchodząc do obozu w pierwszym momencie wzrok kieruje się na tory kolejowe. Przypominają się tu wszystkie filmy, przeczytane książki, artykuły o rampie i o wszystkim co z nią związane. Tutaj właśnie selekcjonowano więźniów – rozdzielano rodziny, rabowano dobytki a lekarze SS wybierali ofiary do swoich chorych eksperymentów. Tutaj zaczynała się straszliwa przygoda milionów ludzi.Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Chodząc między barakami towarzyszy bardzo smutne uczucie. Fakt, że te same ścieżki były wydeptane przez miliony zamordowanych ludzi jest strasznie przytłaczający. Największy smutek jednak nadszedł wtedy kiedy wszedłem do jednego z baraków mieszkalnych. To w jakich warunkach żyli więźniowie, po ilu pakowano ich na każde piętro drewnianych łóżek jest wstrząsające. Idąc wzdłuż tej noclegowni mam w głowie różne twarze ludzi, których widziałem na zdjęciach w Auschwitz I. Wyobrażam sobie ich siedzących po kilkunastu, wychudzonych na granicy wyczerpania, na granicy życia. Nie wiem ile jest otwartych baraków dla zwiedzających ale mi udało się wejść tylko do jednego – noclegowego oraz do kuchni.Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Duża część budynków jest w renowacji, dużej części już nie ma i pozostały tylko fragmenty kominów, porozrzucane cegły itp. Trzeba mieć tylko nadzieję, że zniszczeniu nie ulegną pozostałe obiekty bo mimo wszystko to jest nasze dziedzictwo narodowe. Obejrzałem z bliska krematoria a raczej ich resztki bo naziści w czasie ewakuacji, wysadzili je w powietrze by zatrzeć ślady po masowej zagładzie. Patrząc z technicznej perspektywy to była bardzo dobra robota. Najpierw więźniowie wchodzili i rozbierali się a następnie pod pretekstem umycia się i odwszenia wchodzili do komory, do której specjalnymi rurami doprowadzano cyklon B. Większość umierała dosyć szybko, maksymalnie do 20 minut. Następnie otwierano komorę i włączano wentylację i wywożono ciała windą. W krematorium więźniowie Sonderkommando przeszukiwali ciała – wyjmowali złote zęby, obcinano włosy. Ostatnim etapem był rozgrzany piec. W ten sposób, przy użyciu 5 krematoriów można było zamordować blisko 5 tysięcy ludzi dziennie.Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Naziści nie zdążyli zniszczyć wszystkich dokumentów – na szczęście. Rok po zakończeniu wojny rozpoczął się proces Norymberski, który jednak nie pomógł ukarać wszystkich zbrodniarzy a wręcz przeciwnie – karze uległa tylko garstka. Niemcy chcieli, żeby świat się nie dowiedział i w tym akurat polegli, pamięć o tym miejscu nie tylko nie zginęła ale i nie zginie.Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Auschwitz-Birkenau II Jeśli miałbym polecieć albo określić czy warto – warto. Warto bo można na wszystko inaczej spojrzeć, zobaczyć, że nasze życie jakie by nie było to i tak jest dużo lepsze niż te, które mieli więźniowie. To wspaniałe doświadczenie, które każdy powinien przeżyć. Człowiek przeważnie nie docenia tego co ma, dopiero będąc w takim miejscu to postrzeganie bardzo się zmienia i to jest właśnie prawdziwa wartość tego miejsca. Zmienia ludzi.

Dodaj komentarz