Muzyczny poniedziałek #10 – Backmasking

lde lNie ukrywam, że szalenie interesujące jest odkrywanie muzyki. Jeszcze bardziej interesujące jest fakt odkrywania czegoś co ktoś specjalnie ukrył. Dzisiaj zagłębiłem się w temat ukrytych wiadomości w muzyce czyli tzw: backmasking. Zrozumieć proces powstawania jest dosyć trudno bo sama metoda jest mocno skomplikowana aczkolwiek odkrywanie ukrytych treści jest nad wyraz świetne zwłaszcza jeśli mają jakiś logiczny sens i układają się w całość nawet jeśli to tylko wymysł mojego mózgu.

Backmasking to technika nagrywania w której dany utwór zawiera ukrytą treść kiedy piosenka odtwarzana jest wstecz a jest ona niesłyszalna lub minimalnie słyszalna kiedy odtwarzana jest tradycyjnie – w przód. Proces ten można kształtować już w chwili pracy w studio i umieścić go świadomie wtedy mówimy o wstecznym maskowaniu. Backmasking to natomiast te wiadomości, które nie były planowane i zbiegiem okoliczności w czasie odtwarzania wstecz, tworzą zlepek słów które czasami tworzą logiczną całość. Odwrócenie fonii w danym utworze wówczas może dać zupełnie inne znaczenie niż pierwotny przekaz piosenki.

Od czego się zaczęło?

Backmasking zapoczątkowała grupa The Beatles która na swoim albumie Revolver z 1966 roku nagrała instrumenty od tyłu dla uzyskania nowych efektów stylistycznych. John Lennon w wywiadzie wyznał, że pod wpływem marihuany odtworzył w odwrotnym kierunku kasetę z nagrania utworu Rain i efekt bardzo mu się spodobał.  Razem z pozostałymi członkami grupy postanowili wykorzystać ten pomysł i tak powstały piosenki:  Tomorrow Never Knows oraz I’m Only Sleeping.   

Trzy lata później – w 1969 roku do stacji radiowej WKNR-FM w czasie audycji „The Beatle Plot” którą prowadził Russ Gibb, zadzwonił student z Eastern Michigan University który przedstawił się jak Tom. Stwierdził on, iż Paul McCartney nie żyje i zasugerował odtworzenie wstecz utworu Revolver 9 Beatlesów. Gibb postanowił sprawdzić wiarygodność tej plotki i doszedł do wniosku, że odsłuchując w tył tą piosenkę, można było usłyszeć:

Turn me on, dead man (podkręć mnie, martwy człowieku)

Odkrycie tak zafascynowało prezentera, że zaczął sam szukać innych przykładów backmaskingu w utworach grupy The Beatles i dzielił się odkryciami ze swoimi, radiowymi słuchaczami. W utworze I’m So Tired odnalazł ukrytą wiadomość o treści:

Paul is dead man, miss him, miss him (Paul nie żyje, tęsknię za nim, tęsknię za nim)

Po audycji Russa Gibba ruszyła lawina nowych przykładów ukrytych tekstów.  W latach 70 w Stanach Zjednoczonych powstała chrześcijańska prawica której fundamentalistyczne grupy głosiły, że backmasking to nic innego jak dzieło diabła. Głosili, że szatan owładnął umysłami artystów by za ich pomocą przekazywać ukryte wiadomości które miały być odbierane przez słuchaczy jako czczenie szatana i nawoływanie do narkotyków, prostytucji i przestępstw. W tym wszystkim pomagał sam styl życia tych muzyków i całych zespołów którzy nie stronili od tych wszystkich złych (według kościoła) rzeczy.  Poprowadziło to do licznych protestów i zamieszek które odbywały się nie tylko na ulicach ale także w mediach.

W 1981 roku w chrześcijańskim programie radiowym, jego autor Christian DJ Michael Mills, doszukał się w piosence Stairway To Heaven zespołu Led Zeppelin ukrytego, satanistycznego przekazu. Rok później w chrześcijańskiej telewizji Trinity Broadcasting Network, Paul Crouch był gospodarzem programu do którego zaproszono neurologa Williama Yarrolla który stwierdził, że gwiazdy rocka współpracują z Kościołem Szatana a w swoich utworach ukrywają podprogowe komunikaty.  W 1983 roku w stanach Arkansas i Kalifornia chciano wprowadzić nakaz informowania na okładce albumu, iż płyta zawiera maskowanie wiadomości jednak dwukrotna próba przepchnięcia takowej ustawy w senacie nie przeszła i została dwa razy skutecznie odrzucona.

Po 1984 roku sprawa backmaskingu ucichła a to wszystko za sprawą wejścia na rynek płyt kompaktowych.  Ponowne ożywienie tematu nastąpiło na początku lat 90 wraz z rozwojem technologicznym, pojawieniem się programów komputerowych do edycji dźwięku co pozwoliło na łatwość w odnajdywaniu kolejnych przykładów backmaskingu. Rozwój internetu także przyczynił się do ponownej popularyzacji i aktualnie każdy przy pomocy rozmaitych narzędzi może jednym kliknięciem odtworzyć dany utwór wstecz w poszukiwaniu ukrytych wiadomości.

Backmasking a nauka

Profesor Brian Wandell z Stanford University, uważa, że ukryte wiadomości w piosenkach są jedynie błędem wynikającym z usilnego doszukiwania się kontrowersyjnych treści. Według niego teorie perswazji podprogowej są dziwne i nieprawdopodobne. Pogłoski o ukrytych przekazach w muzyce popularnej zostały opisane przez niego jako słuchowe pareidolia.
James Walker, prezes organizacji Watchman Fellowship uważa, że jeśli weźmiemy losową pieśń religijną i będziemy ją odtwarzać wystarczająco długo i ze zmienną prędkością, to również uda nam się usłyszeć satanistyczny podprogowy przekaz. BP Fallon oraz Eric Borgos również potwierdzają ten fakt twierdząc, że obojętnie jaki utwór weźmiemy pod lupę, jeśli będziemy odtwarzać go wystarczająco długo w odwrotną stronę to w końcu natrafimy na jakiś ukryty w niej przekaz. Jeff Milner stwierdził:

Większość ludzi nie potrafi zrozumieć wypowiadanych słów kiedy słucha utworu wstecz dopóki nie pokażę im tekstu.

Inżynier dźwięku, Evan Olcott, twierdzi natomiast, że rzekomo ukryte wiadomości przez takich artystów jak Queen i Led Zeppelin są jednie przypadkowym fonetycznym odwróceniem, w którym mówione lub śpiewane fonemy tworzą nowe kombinacje słów. Uważał, że od strony technicznej planowanie fonetyczne jest prawie niemożliwe, a jeszcze trudniejsze w przypadku próby opracowania słów, które pasują do piosenki.

W 1985 roku psychologowie, John Vokey i J. Don Read, z University of Lethbridge przeprowadzili badanie za pomocą Psalmu 23 z Biblii, piosenki „Another One Bites the Dust” zespołu Queen i innych fragmentów dźwięków składających się na eksperyment. Naukowcy doszli do wniosku, że backmasking tak naprawdę jest bezużytecznym zabiegiem. Podczas badania uczestnicy mieli kłopot, żeby odróżnić od siebie komunikaty o tematyce chrześcijanskiej, satanistycznej i komercyjnej, które był odtwarzane w tradycyjny sposób. Naukowcy stwierdzili, że backmasking w żaden sposób nie doprowadził do zmiany zachowania uczestników biorących udział w eksperymencie. Nie wpłynęło to także na świadomość oraz podświadomość ochotników. Podobne wyniki uzyskał także D. Averill w 1982 roku.

W 1988 roku podczas eksperymentu przeprowadzonego przez T.E. Moore‚a także nie odnaleziono żadnych dowodów, które mogłyby potwierdzać świadomy lub nieświadomy wpływ zamaskowanych treści na słuchacza. Psycholog, profesor Mark D. Allen, również uważa, że wpływanie na odbiorcę wiadomościami podprogowymi zapisanymi w utworze dzięki backmaskingowi jest niemożliwe.

W książce „The Skeptic’s Dictionary” również podjęto tematykę backmaskingu. Według autora książki, Roberta Todda Carrolla, ukryte w piosenkach wiadomości mają dopiero sens, kiedy ich treść zostanie zasugerowana odbiorcy przez inną osobę. Dzieje się tak, ponieważ percepcja jest zależna od oczekiwań i nadziei.

W 1984 roku S.B. Thorne i P. Himelstein stwierdzili, że gdy niejasne oraz nieznane bodźce prezentowane są grupie badanych, to są oni skłonni zaakceptować propozycje, prezentowaną przez inną osobę. Prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji zwiększa się wtedy gdy przedstawia to ktoś będący autorytetem dla ogółu. John Vokey i J. Don Read podczas eksperymentu w 1985 roku także doszli do wniosku:

Tajemniczy przekaz najbardziej ma wpływ na subiektywne odczucie odbiorcy niż wiadomość sama w sobie.

Dla kontrastu opinii, w połowie lat 80 pojawiła się teoria backmaskingu, która głosiła, że proces ukrywania wiadomości w utworach to tylko mała część wielkiego zjawiska które określono nazwą Reverse Speech czy odwróconej mowy. Opracował ją David John Oates który w swoich pracach pisał, iż język jest dwupoziomowy czyli jeden poziom to mowa normalna czyli do przodu a drugi poziom to mowa wsteczna. To naturalna funkcja mózgu która scala dwa poziomy w jeden. W późniejszych pracach doszedł do wniosku, że np dzieci uczą się mówić najpierw wstecz zanim nauczą się mówić do przodu. Jednak to właśnie muzyka była pierwszym obiektem badań Davida. Oaest twierdził, że istnieje związek pomiędzy frazami których słuchamy do przodu lub do tyłu i nic w tej kwestii nie jest przypadkowym złudzeniem. Wielu ludzi zwłaszcza związanych z inżynierią dźwiękową uważa to za zwyczajne herezje aczkolwiek moim zdaniem coś w tym może być. Duża część badanych przez Davida piosenek było pozbawione dodawania efektu backmaskingu a mimo wszystko z bełkotu który powstawał z odtworzenia wstecznego można było ułożyć kilka sekwencji słów w których można było doszukiwać się jakiejś choćby najmniejszej logiki i zasady dwupoziomowości języka.

Przykłady backmaskingu:

Electric Light Orchestra – Eldorado

Grupa ELO została oskarżona w 1974 roku o ukrycie satanistycznego przekazu w swojej piosence Eldorado z albumu Eldorado – A Symphony By The Electric Light Orchestra. Główni oskarżyciele twierdzili, że słuchając tego utworu wstecz można było usłyszeć:

He is the nasty one
Christ, you’re infernal
It is said we’re dead men
Everyone who has the mark will live

Lider grupy Jeff Lynne zdementował te pogłoski aczkolwiek zespół w kolejnych latach był oskarżany jeszcze kilkukrotnie o czczenie szatana w swojej twórczości.

Queen – Another One Bites The Dust

W 1980 roku zespół Queen został oskarżony o ukrycie wiadomości w piosence Another One Bites The Dust. Chrześcijańscy ewangeliści twierdzi, że kiedy odtwarza się ten utwór wstecz słowa „another one bites the dust” zamieniają się w „it’s fun to smoke marijuana”. Ponieważ był to dość innowacyjny utwór, niektórzy uważali, że grupa celowo skorzystała z procesu backmaskingu aby ukryć wiadomość zachęcającą do palenia marihuany. Rzecznik zespołu natychmiast zaprzeczył jakoby piosenka zawierała jakiś ukryty przekaz. Wiele ludzi uważa ten utwór jako idealny przykład zastosowania odwrócenia fonii gdzie odwrócone słowo zamienia się w zupełnie inne.

Styx – Snowblind

Identyczna sytuacja miała miejsce z zespołem Styx który w 1981 roku został oskarżony o ukrycie wiadomości w piosence Snowblind z płyty Paradise Theatre. Podobno można było tam usłyszeć komunikat:

Satan move through our voices

Gitarzysta James Young nazwał tą plotkę zwykłym śmieciem i oznajmił:

Jeśli chcielibyśmy czcić szatana to zrobilibyśmy to w taki sposób aby było to łatwo dostępne i każdy mógł to zrozumieć a nie tylko ci co kupią specjalnie magnetofon za 400$ żeby wiedzieć o co nam chodzi.

Dwa lata później zespół wydał płytę Kilroy Was Here która miała ośmieszyć organizację Moral Majority – oskarżyciela grupy.

AC/DC – Night Prowler

W 1981 roku seryjny morderca Richard Ramirez oświadczył, że inspiracją do zabijania był utwór grupy AC/DCNight Prowler z albumu Highway To Hell. Jego adwokat David John Oates oznajmił, że w tej piosence można było usłyszeć następujące komunikaty:

– I’m the law (jestem prawem)
– my name is Lucifer (nazywam się Lucyfer)
– she belongs in hell (ona należy do piekła)

Gitarzysta zespołu na postawione zarzuty odpowiedział, że nie ma sensu odtwarzania wstecz tego utworu ponieważ nigdy nie było w interesie grupy ukrywania jakichś treści.

Led Zeppelin – Stairway to Heaven

W styczniu 1982 roku Paul Crouch oskarżył wiele rockowych zespołów o ukrywanie wiadomości w swoich piosenkach. Jednym z przykładów jakie podawał był utwór Stairway To Heaven zespołu Led Zeppelin. Gdy normalnie odsłuchuje się tą piosenkę słychać następujący tekst:

If there’s a bustle in your hedgerow, don’t be alarmed now,
It’s just a spring clean for the May queen.
Yes, there are two paths you can go by, but in the long run
There’s still time to change the road you’re on.

Natomiast kiedy zaczniemy słuchać tej piosenki wstecz, według Croucha, usłyszymy satanistyczną wiadomość:

Oh here’s to my sweet Satan.
The one whose little path would make me sad, whose power is Satan.
He will give those with him 666.
There was a little tool shed where he made us suffer, sad Satan.

Grupa natychmiast zaprzeczyła jakoby miała ukrywać satanistyczne wiadomości w tym utworze. Inżynier dźwięku który pracował przy tym albumie stwierdził, że te zarzuty są całkowicie niedorzeczne i byłoby bezsensem spędzać długie godziny w studio by uzyskać taki efekt. Lider grupy Robert Plant w wywiadzie w 1983 roku stwierdził sfrustrowany, że Stairway To Heaven zostało napisane w dobrych intencjach i nie w jego muzyce miejsca na takie eksperymenty jakim był backmasking.

Judas Priest – Better By You, Better Than Me

O tym utworze wspominałem już wyżej. To cover który heavy metalowa grupa Judas Priest nagrała w 1978 roku i umieściła na albumie Stained Class. W 1985 w Stanach Zjednoczonych, dwóch mężczyzn chciało popełnić samobójstwo. Najpierw palili marihuanę upijając się przy tym piwem przy dźwiękach piosenki Better By You, Better Than Me. Następnie poszli do kościoła i kolejno na plac zabaw na którym pierwszy z mężczyzn przystawił sobie lufę shotguna do brody i wystrzelił. Drugi chciał pójść w jego ślady ale źle ustawił broń i odstrzelił sobie pół twarzy i w konsekwencji tego – przeżył. W późniejszym czasie w wywiadzie stwierdził, że to właśnie ta piosenka ich tak zaprogramowała i „zmusiła” do próby popełnienia samobójstwa. Krótko później zapadł w śpiączkę i po trzech latach zmarł. W 1990 roku rodzice jednego z mężczyzn złożyli pozew do sądu jakoby zespół Judas Priest miał zastosować backmasking który miał nawoływać do samobójstw. Sprawa trwała prawie rok przez co opóźniła wydanie albumu i całej trasy koncertowej.

Dodaj komentarz