Al Bano & Romina Power – Felicità (#009)

Pod wpływem pewnej dyskusji na forum muzycznym, postanowiłem napisać recenzję jednej z najważniejszych płyt w moim melomańskim świecie.

W 1975 roku Al Bano znużony swoją solową karierą i brakiem pomysłu na kolejny album, postanowił złączyć swoje siły i stworzyć duet wraz ze swoją żoną – amerykańską aktorką i piosenkarką Rominą Power.  Decyzję grupy promowała wydana krótki czas po tym oświadczeniu płyta Dialogo na której znalazły się piosenki śpiewane w duecie a także solowe utwory każdego z członków duetu.  Po 2 latach przerwy, para wydaje całkowicie nowy album zatytułowany po prostu 1978 lecz nie przynosi on wielkich i oczekiwanych sukcesów. Sytuacja się powtarza i w 1979 roku na rynek trafia płyta Aria Pura, która poza tytułowym utworem nie ma nic więcej ciekawego do zaprezentowania szerszej widowni.  Pod koniec 1981 roku następuje przełom i zostaje nagrany pierwszy, duży hit Sharazan, który szybko staje się numerem jeden i zwiastuje pojawienie się nowego albumu.

Tym albumem jest Felicità, która zostaje wydana na początku 1982 roku, tuż po zaprezentowaniu się na Festiwalu w Sanremo, gdzie z tytułowym utworem zajęli 2 lokatę ulegając tylko legendarnemu już dzisiaj Riccardo Fogli i jego Storie di Tutti i Giorni. Choć nie zwyciężyli w konkursie to jednak w ostatecznym rozliczeniu zmiażdżyli swoich rywali w postaci ilości sprzedanych egzemplarzy singla.Album otwiera utwór Aria Pura czyli piosenka pochodząca z płyty o tym samym tytule i wydana 3 lata wcześniej. Jedyną zmianą jest nowa aranżacja, która bardzo wiele wniosła do całości.  Słowa do piosenki napisał Al Bano a muzykę skomponowała Romina. Esencja miłości, tak w skrócie można opisać ten utwór. Pięknie ukazane, zwyczajne szczęście dwojga kochających się ludzi. Zawsze słuchając tego, przypomina mi się scena z wideoklipu kręcona w Sankt Petersburgu na potrzeby tamtejszej telewizji, kiedy Al Bano podchodzi do Rominy, która stoi i patrzy przez okno. Kiedy on zaczyna śpiewać, ona się do niego przytula i tak jak przy wielu innych występach, patrzą sobie głęboko w oczy.  

Od kiedy rano otworzysz oczy,
Opowiadasz mi tysiące swoich snów i śmiejesz się z nich.
A potem schodzisz do kuchni i mówisz
„dzieci, do szkoły, jest już późno”,
Czuję, że kocham Cię w tych chwilach
i że znów dzisiaj jest nowy dzień z tobą.

Numer dwa to legenda włoskiej muzyki rozrywkowej i śmiało można powiedzieć, że światowego popu – Felicità. Utwór skomponowany przez wspaniałego kompozytora i bardzo dobrego przyjaciela Al Bano – Cristiano Minellono do tekstu napisanego przez Dario Farine i Gino de Stefani. Singiel okazał się większym sukcesem niż się spodziewano.  Już w pierwszych miesiącach sprzedano 25 milionów egzemplarzy z czego aż 6 milionów trafiło do niemieckich słuchaczy a ponad milion do mieszkańców Ameryki Północnej. Utwór jak burza wtargnął na europejskie i światowe listy przebojów, utrzymując się najdłużej w Niemczech – przez 18 tygodni.  Przez wiele lat był to jeden z najbardziej charakterystycznych utworów pochodzących z Włoch a także rewelacyjny produkt eksportowy, dzięki czemu piosenka trafiła do wielu reklam, m.in do Polski. Po wydaniu singla przed parą otworzyły się nowe drzwi, między innymi do europejskich programów telewizyjnych, w których nie tylko mogli zaśpiewać ale także wypromować swój album i dać szansę poznania się innym słuchaczom.    

Szczęściem
jest trzymać się za ręce idąc daleko
Szczęściem
jest twoje niewinne spojrzenie wśród tłumu
Szczęściem j
est pozostać sobie bliskimi jak dzieci
Szczęście, szczęście…
Merytorycznie nadal zostajemy przy wyrażaniu miłości w sposób najzwyklejszy ale zarazem najbardziej pociągający i romantyczny. Wspaniale oddane uczucia przy tworzeniu mocno włoskiego tekstu i melodii. Ach, ten uśmiech na twarzy Ala i Rominy kiedy śpiewali to razem na scenie…

Nadal romantycznie, numer trzy to Prima Notte d’Amore. Utwór napisany wspólnie w 1977 roku i wydany na albumie 1978 o czym wspomniałem wyżej. Tutaj jest nowsza aranżacja, tak samo jak w przypadku Aria Pura.  Druga zwrotka Al Bano najmocniej chwyta mnie za serce, coś niesamowitego. Wspaniale zgrywają się ich głosy.

Pierwsza noc miłości
Bez strachu i wstydu
Pragnienie Ciebie
Twoje długie milczenie
Uczesane wiatrem
Jak gorąca kawa.

Zostajemy przy wielkich hitach i numer cztery to nieśmiertelne Sharazan. Nikt do końca nie wie co oznacza tytuł i jak można go zinterpretować. Kiedyś ktoś twierdził, że Sharazan to jest wyspa gdzieś na Atlantyku (na wzór Makassar) potem mówiono, że to jest raj i nieoficjalnie można byłoby przyjąć tą hipotezę biorąc pod uwagę tekst piosenki.  Jeżeli chodzi o detale to singiel z tym utworem wyszedł rok wcześniej, w grudniu 1981 roku dostając się natychmiast na europejskie listy przebojów a w lipcu 1982 roku zawitał nawet na liście przebojów Programu Trzeciego Polskiego Radia plasując się na 4 pozycji.  Utwór skomponował Ciro Dammicco, który częściej występował pod pseudonimem Zacar a tekst napisali wspólnie Al z Rominą. W całym utworze czuć wszechobecną wolność i radość z cieszenia się drugą osobą.

Sharazan, Sharazan
to jest chęć aby latać
by marzyć razem z tobą
właściwy sposób aby kochać.
Sharazan, Sharazan
raj, który mi zawsze da szczęście.

Z tą piosenką mam osobiste wspomnienia, gdyż non stop ją męczyłem w trakcie mojego pierwszego pobytu zagranicą – w Chorwacji w 2007 roku. Pamiętam morze, plaże i tą świadomość beztroskiej wolności.

Pierwszą połowę albumu zamyka solowy utwór Rominy – Il Ballo del Qua Qua. Piosenka wydana na singlu w 1981 roku. Jest to cover międzynarodowego hitu Chicken Dance skomponowanego przez szwajcara Wernera Thomasa.  Wersję włoską napisał Rendall, Lorenzo Raggi a także sama Romina, która miała duży wkład w jej tworzenie. Singiel utrzymywał się na włoskiej liście przebojów przez 6 miesięcy zajmując kilka tygodni pierwsze miejsce oraz plasując się na 6 pozycji pod względem ilości sprzedanych egzemplarzy w roku 1982.  Piosenka razem z Aria Pura tworzyły intro i zakończenie do włoskiego programu rozrywkowego: Fantastico 2.  W chórkach można usłyszeć Ala także i on miał swój udział.  Mi ta piosenka się zupełnie nie podoba, w żadnej wersji i nie wiem czym to jest spowodowane.

Drugą połowę otwiera bardzo zmysłowy utwór Angeli. Tym razem to Al Bano śpiewa solo.  Wspaniała romantyczna ballada, którą Al wspaniale rozpoczyna z taką lekką nutą tajemniczości i powoli śpiewa coraz mocniej, głośniej. Coś niesamowitego.  W chórkach słychać wyraźnie Rominę a pod koniec nawet tworzy tzw ‚back vocal’ czyli wokal wspierający. Jest to zdecydowanie jeden z lepszych piosenek na tej płycie. Warto dodać, że utwór ten znajdywał się prawie na każdej późniejszej składance także to świadczy, iż nie jest to zwykły ‚zapychacz’ ale jednak wartościowy kawałek.

Wszystko dookoła się zmienia
Zmieniają się utwory
A my jesteśmy tutaj
Zamknięci w nieskończoności
Jak dwa anioły.

Wracamy do roku 1976 kiedy to Al Bano z Rominą po raz pierwszy zaprezentowali się razem przed taką dużą widownią i po raz pierwszy zaprezentowali Włochy w konkursie Eurowizji. Wówczas śpiewali utwór We”live it all Again z którym zajęli 7 miejsce zdobywając 69 punktów i była to wersja angielsko-włoska. W tym samym roku wyszło hiszpańskie wydanie Viviremos Todo De Nuevo i francuskie T’Aimer Encore Une Fois. W 1982 roku pojawiła się tylko włoska wersja tego przeboju pod nazwą E Fu Subito Amore a na  hiszpańskim wydaniu albumu pojawiła się nowa wersja Viviremos Todo De Nuevo ale tym razem ze zmienionym tekstem i inaczej zatytułowanym Vivirlo otra vez.  Piosenka śpiewana jest z perspektywy małżeństwa gdzie dwoje partnerów kierują do siebie słowa. Wspominają swój pierwszy pocałunek, swoje pierwsze dni bycia razem a następnie śpiewają, iż są dumni, że mają wspólne dziecko.  Pod koniec utworu mówią sobie, że mogliby to przeżyć jeszcze raz i jeśli byłaby możliwość zmiany to za każdym razem wybrali by to samo czyli siebie.  Tekst i muzykę napisali wspólnie Al z Rominą.  Osobiście nie przepadam za tą piosenką.

Pamiętam Twoją twarz,
kiedy pierwszy raz się całowaliśmy,
jak zaczynałeś się rumienić co powiedziałeś,
kiedy dotknąłeś mojej dłoni
i spacery po plaży z piaskiem na stopach,
który zawrócił na brzegu,
tak jakby to było wczoraj.

Numer 8 to szalenie radosny i pozytywny utwór. Canto di bertà rozpoczyna świetne intro na harmonijce, którą tak bardzo uwielbiam. Pierwsza zwrotka Al Bano zwala mnie z nóg, niby nie dzieje się tu nic takiego ale jednak powoduje u mnie dreszcze. Słuchając tego można spokojnie przenieść się do rodzinnej wioski Ala w Apulii, biegać gdzieś po winnicach i śpiewać właśnie o tej wolności. 

Zapomnieć o pośpiechu w mieście
Oddalić się blisko i odejść dalej
W małym domku z bambusa
W śród zwierząt, palm i dzikich plemion

Tęcze i uprawianie kwiatów
Stawanie się przyjacielem z motylami
Zaprosimy wszystkich znajomych
Mewy, foki, pingwiny i szympansów
Okej i zachód słońca też.

Przedostatni utwór Caro Gesù tak samo jak poprzednia piosenka została napisana przez Al Bano a skomponowana przez Rominę. Al Bano tworzył na prawdę świetne teksty. W którymś w wywiadzie oznajmił, iż w swoim życiu napisał ponad 1000 piosenek. Jeżeli wszystkie są tak romantyczne i uczuciowe to tylko pozazdrościć talentu.  Odnośnie samego utworu to kawałek, który Al Bano w późniejszej, solowej karierze umieszczał na każdej świątecznej składance jako kolęda, piosenka religijna.  Test odnosi się do Jezusa, rozmawiają z nim w imieniu całego świata i pytają się jego gdzie jest prosząc jednocześnie o pomoc i wsparcie. Utwór średniej jakości w rankingu plasowałby się raczej nisko.

Piękna jak śnieg
Nadzieja, która przychodzi
Słodka jak dziecko
Czuję, że jest już blisko
Drogi Jezu
Nie rozumiem dlaczego
wciąż bawimy się światem

Płytę zamyka ciekawy wytwór Cristiano Minellono i Dario FarinyArrivederci a Bahia. Bahia to jeden z nadatlantyckich stanów Brazylii a sama piosenka opowiada o tym miejscu o smutnych wyjazdach i pozostającej po nich melancholii. Według naszego duetu Bahia to miejsce do którego zawsze chętnie się wraca, gdzie świeci milion gwiazd i wszechobecna jest tu magia.   Al Bano z Rominą byli częstymi bywalcami nie tylko Brazylii ale całej Ameryki Południowej – liczne trasy koncertowe, występy w telewizjach i po prostu ulubione miejsce na relaks.  Tak jak grupa Ricchi e Poveri śpiewała o Acapulco tak ten duecik o Bahia.  Utwór bardzo wesoły ze świetną stawką po hiszpańsku w refrenie. Uważam to za bardzo dobre zakończenie całości albumu.

Na Bahii
Kto odchodzi
Czuje zawsze melancholię
Jak ja
Jak Ty
tego wieczoru

Podsumowując Felicità to album dobry lecz daleko mu do doskonałości. Warto zauważyć, że na początku roku 1982 był moment gdzie na włoskim hitparade były aż 4 piosenki w pierwszej dziesiątce pochodzące z tej płyty. To jest dzieło pół legendarne bo zawiera praktycznie dwa najbardziej rozpoznawalne utwory stworzone przez duet i przeważnie właśnie Felicità i Sharazan znają nawet ludzie, którzy nie wiedzą, że istnieje ktoś taki jak Al Bano i Romina Power.  Wokalnie na najwyższym poziomie, Al Bano czysto, wysoko a Romina co prawda daleko w tyle ale pięknie się komponuje ze swoim mężem. Można śmiało uznać tą płytę jako początek okresu najlepszej muzyki pary bo z każdym kolejnym rokiem wydawano coraz lepsze płyty aż do 1991 roku.   Ten album był jednym z pierwszych wydanych na CD we Włoszech i pierwszym przez jedną z największych, włoskich wytwórni Baby Records.  Na winylu płyta pojawiła się w wielu krajach, sam posiadam wydania z Niemiec, Włoch, USA, Wenezueli czy Korei Południowej a pojawiła się także w Turcji, Meksyku, Francji, Belgii, Hiszpanii.  Także można uznać to za dzieło międzynarodowe.

Dodaj komentarz