Archiwa tagu: Carrisi

Muzyczny poniedziałek #11 – Al Bano – początki muzycznej kariery

W 1961 roku Al Bano wsiadł ze swoim przyjacielem do pociągu na trasie Lecce – Mediolan. Przyjechali tu w poszukiwaniu lepszego życia jak wielu, młodych Włochów z południa w tamtych czasach. Zatrudnili się w mediolańskiej restauracji Al Dollaro jako kelnerzy. Lokal był położy blisko teatru zatem wieczorami, po spektaklach przychodziło wiele, włoskich znakomitości jak choćby Renato Carosone, Peppino di Capri czy Domenico Modugno, który od zawsze był wielkim idolem Ala. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #8 – Dlaczego Al Bano i Romina zaczęli śpiewać w duecie?

Zarówno Al Bano jak i Romina Power przed wspólnym podejściem do śpiewania, tworzyli jako oddzielni artyści. Jeśli moment rozpoczęcia kariery danego artysty liczyć od wydania pierwszej płyty/singla to Al Bano zaczął zawodowo śpiewać w 1965 roku, a młodsza o 8 lat Romina tylko rok później w 1966 roku.

Pierwszym nagraniem Al Bano był singiel La Strada, piosenka cover, którą w oryginalne napisał Ray Peterson w oryginalnym tytule Across The Street (Is A Million Miles Away). Ciekawostką jest fakt, że włoski tekst napisał jeden z najlepszych, włoskich tekściarzy Mogol. Współpracował on z wieloma największymi gwiazdami z Italii m.in z Lucio Battisti, Riccardo Cocciante, Fausto Leali, Bobby Solo, Little Tony. Na drugiej stronie singla znalazł się utwór Devo Dirti Di No, który z kolei napisał Vito Pallavicini, wieloletni przyjaciel i twórca największych, solowych hitów Al Bano. Romina Power swoje pierwsze dokonania muzyczne rozpoczęła również od wydania singla Quando Gli Angeli Cambiano Le Piume, który skomponował popularny, włoski aktor Gianni Meccia. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #7 – Historia wydawnictw płyt Al Bano

Chciałbym dzisiaj opowiedzieć o wydawnictwach, nagraniach tzn: trochę danych statystycznych odnośnie wydawanych płyt – jakie państwa, jaka sprzedaż itp dotyczących Al Bano. Al Bano zarówno solowo jak i  w duecie z Rominą Power.

Al Bano należy do grona tych artystów, którzy są rozpoznawalni w praktycznie każdym zakątku świata. Przez wiele lat a minęło ich już 50 odkąd Al Bano zaczął zawodowo zajmować się śpiewaniem, dotarł do wielu państw, objechał kilkanaście razy kule ziemską, poznał miliony osób, kultur. Udało mu się to co dla wielu ludzi jest nie do zrealizowania przez całe życie – połączył pasję do muzyki z ciężką pracą, jaką niewątpliwie jest śpiewanie na taką skale i przez taki okres czasu. Przez całe swoje życie robił i robi to, co kocha.

Przez te 50 lat stworzył mnóstwo wspaniałych utworów, skomponował melodii, napisał tekstów. Myślę, że można śmiało założyć, że jeśli słuchalibyśmy codziennie jednej i za każdym razem innej piosenki Al Bano, to przesłuchanie całego repertuaru zajęłoby nam kilka lat (oczywiście jeśli wszystko byłoby nagrane. W wywiadzie dla którejś z włoskich gazet, Al Bano powiedział, że ma w swoim dorobku ponad 1000 piosenek). Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #6 – Al Bano Carrisi vs Michael Jackson

Pod koniec 1987 roku, a dokładnie 13 listopada tegoż roku, na rynku muzycznym pojawił się kolejny album Al Bano i Rominy Power zatytułowany Libertà. Był to ósmy studyjny album wydany w parze, a drugi jeżeli chodzi o kontrakt z jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych wytwórni na świecie – WEA Music. Płyta okazała się sukcesem i szybko pokryła się platyną choćby w Niemczech i we Włoszech. Europejskim hitem stała się tytułowa piosenka Libertà oraz Makassar. Obie piosenki podbiły listy przebojów i długo przebywały na szczycie. Album dla wielu jest uznawany za najlepszą kompozycje w całej dyskografii pary. Tematem dzisiejszego wpisu będzie jednak mniej znana piosenka aczkolwiek zyskała ona sporą popularność z powodu sporu sądowego z Michaelem Jacksonem. Mowa tu o utworze I Cigni di Balaka, który został skomponowany w 1981 roku a po raz pierwszy nagrany w 1986 roku w studio nagraniowym w Los Angeles. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #5 – Franco Carrisi – Kocis

Poniedziałkowy, muzyczny wpis.  W pierwszym odcinku, jeżeli można to tak nazwać chciałbym w krótkiej wersji scharakteryzować brata Al Bano – Franco Carrisi (pseudonim artystyczny: Kocis).

Wszyscy, jedni lepiej, drudzy gorzej ale jednak wszyscy znamy Al Bano. Znamy jego dorobek artystyczny, znamy jako artystę i jako człowieka. Wielu z Nas wie o nim prawie wszystko a przynajmniej regularnie i na bieżąco śledzi poczynania Naszego idola.

Przybliżę rok 1967, Al Bano jako młody chłopak podbił całe Włochy ze swoim wielkim, jak nie największym, solowym przebojem Nel Sole. Wygrał z tym utworem kilka festiwali, m.in bardzo popularny wówczas Disco Per L’Estate. W krótkim czasie singiel sprzedał się w ponad milionowym nakładzie a Al Bano nagrał swój pierwszy, długogrający album zatytułowany po prostu Al Bano. W tym samym roku został nakręcony pierwszy film, w którym Al Bano wziął udział i od razu stał się jego głównym bohaterem. Na planie również po raz pierwszy poznał Rominę Power. Czytaj dalej

Koncert – Al Bano – 08.03.2015 – Kraków

Musiało minąć kilka dni zanim ostatecznie ochłonąłem, emocje opadły i zabrałem się do napisania krótkiej relacji z jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu. Al Bano słucham już blisko siedem lat, mam kilkaset płyt, plakatów, książek. Cały mój komputer to mała encyklopedia i zbiór informacji o tym artyście. Można śmiało powiedzieć, że część mnie kręci się w okół tego faceta 😉 … ale na koncercie nigdy mnie nie było. Czytaj dalej

Muzyczny poniedziałek #4 – Dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?

No właśnie, dlaczego Al Bano nie powinien śpiewać z Rominą?  Poruszony dyskusją na pewnym forum muzycznym postanowiłem kilka słów o tym napisać.

Początkowo byłem zadowolony ze wspólnego występu Al Bano i Rominy w Moskwie podczas uroczystości 70 urodzin Ala. Cała otoczka jaka się utworzyła wokół tego występu przyprawiła o dreszcze największych fanów duetu. Rozpisywano się w gazetach, tworzono miliony reportaży zarówno we Włoszech jak i w Rosji i ogólnie było fajnie.  Wiadomo było, że za tym wydarzeniem stały wypchane po brzegi walizki z pieniędzmi ale nie było to jakąś wielką przeszkodzą, nawet dla mnie. Nadal myślałem, że robią to przede wszystkim z sentymentu do tego co było kiedyś. Sam Al Bano stwierdził, że zrobiłby błąd nie zapraszając Rominy. Ta kobieta była częścią większości jego życia zatem nie mogło jej zabraknąć na jubileuszu. Czytaj dalej