Archiwa tagu: pekin

CHINY: Międzynarodowe Lotnisko w Pekinie (03.10.2016)

Już 9 godzin patrzę się w szybę przed sobą. Za dużym szkłem zamglone miasto a raczej jego peryferie. Widać duży lotniskowy parking, dworzec na który metro dowozi podróżnych, hotel. Na pierwszym planie co chwilę podjeżdżają autobusy z których wysiadają kolejni ludzie a już inni czekają by udać się w dalszą drogę. Czym później tym niebo zdaje się gęstnieć od smogu by tuż przed zmierzchem nie było nic wydać. Za 6 godzin wracam do domu.

Czytaj dalej

CHINY: Ulica Handlowa w Pekinie (02.10.2016)

Na dzień przed wylotem wybrałem się do dzielnicy handlowej w Pekinie. Choć wciąż jestem przeziębiony i kręci mi się w głowie to zdecydowałem, że nie mam ochoty spędzić kolejnego dnia leżąc w łóżku z klimatyzatorem nad głową. Pogoda była ładna, więc tylko ciepło się ubrałem i w drogę. Chciałem zrobić zakupy z jednego, konkretnego powodu, zostało mi trochę juanów a nie chciało mi się potem bawić w ich rozmienianie. Czego mogę szukać w jakimkolwiek miejscu na świecie jeśli mam trochę grosza? Oczywiście płyt. Poza tym popatrzyłem sobie na witryny najdroższych butików na świecie, zobaczyłem najbrzydszą galerię handlową w moim życiu i zostałem zaproszony do małej galerii sztuki. Czytaj dalej

CHINY: Odbiór paczki na przedmieściach (Pekin) (30.09.2016)

Przez cztery dni leżałem w łóżku z gorączką i potężnym przeziębieniem. W tym czasie stwierdziłem, że chcę wrócić do domu i kupiłem bilet powrotny z Pekinu do Warszawy. Teraz stwierdzam, że może się trochę pospieszyłem z biletem powrotnym aczkolwiek jednak cieszę się, że go mam i wracam do domu. Miałem wypocząć a po miesiącu w Azji jestem sto razy bardziej zmęczony niż kiedykolwiek a nie tak to miało wyglądać. Skoro trochę mi się polepszyło to umówiłem się po odbiór paczki w jednym z magazynów na peryferiach Pekinu no i wbrew pozorom, to była trudna misja do wykonania.  Czytaj dalej

CHINY: Plac Tian’anmen i Park Zhongshan (Pekin) (25.09.2016)

No jednak się nie udało.  Wstałem z katarem i lekkim bólem głowy ale nie przeszkodziło mi to w dzisiejszych planach. Chociaż nie ukrywam, ciągłe smarkanie nie pomaga w pozytywnym zwiedzaniu czegokolwiek.  Rzuciłem się od razu na najważniejsze punkty Pekinu – Plac Tian’anmen, który zasłynął z podobno krwawych protestów w 1989 roku.  Podobno krwawych bo ostatnio pojawia się dużo artykułów i opinii, które jakoby twierdzą zupełnie co innego. Oprócz wizyty w tym kultowym dla chińczyków miejscu, odwiedziłem także Park Zhongshan. Czytaj dalej

CHINY: Pierwszy dzień w stolicy (Pekin) (24.09.2016)

Pociąg na trasie Datong – Pekin pokonuje 350km drogi w prawie 7 godzin. Oblicz z jaką, średnią prędkością jedzie? No właśnie, doliczając postoje na przystankach to maksymalnie mknie 70km/h. Pociąg, którym jechałem do Pingyao jechał z prędkością 250km/h. Tak wygląda rozbieżność w komunikacji, tak wyglądają całe Chiny pod każdym względem. Góry i doliny, skrajności. Mnóstwo skrajności. Pobudka o 5 rano, szybkie pakowanie i w godziną, pieszą drogę z plecakiem na dworzec. Czemu pieszą? Nie chciało mi się tłuc autobusem. Oczywiście z ciężkim plecakiem to byłaby najlepsza opcja ale chciałem złapać trochę powietrza, chwilę się przejść o poranku, w końcu przede mną kilka godzin jazdy pociągiem. Znów przywołały mi się różne myśli. Po co? No właśnie, mam 7 godzin żeby sobie odpowiedzieć na to pytanie, wysiąść w Pekinie i cieszyć się życiem. Czytaj dalej