Al Bano - 1972 - Japan LP OBI - Album
Muzyka,  Recenzje

Al Bano – 1972 (#36)

Prawdziwego Al Bano nie usłyszy się w tych największych przebojach z Rominą Power. Prostolinijna muzyka duszy, pełna wyrazistości i uczuć to utwory nagrane i wydane przed rozpoczęciem współpracy ze swoją małżonką czyli przed 1975 rokiem. Pierwsze muzyczne dokonania tego apulijskiego artysty to esencja miłości do świata, przyrody i swojego miejsca na ziemi – miejsca z którego się pochodzi. To gatunkowo banalne piosenki jednak idealnie wpisujące się w ramy lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dzisiaj chciałbym słów kilka napisać o ostatnim studyjnym albumie Al Bano przed 1975 rokiem. Mowa tu o krążku 1972 wydanym paradoksalnie w 1971 roku.

Geneza

W 1969 roku Al Bano wydaje swój trzeci studyjny album Pensando A Te. Płyta przynosi takie przeboje jak choćby tytułowe Pensando A Te. Z powodzeniem występuje z tym utworem w czasie programu Canzonissima czy na IV Festival Internacional Da Canção w Rio De Janeiro, w Brazylii. Sam singiel sprzedaje się w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy. Kolejnym hitem staje się utwór Acqua Di Mare, który chociaż wykonuje Romina Power to jednak znajduje swoje miejsce na krążku Al Bano. On sam pisze tekst do tego kawałka i śpiewa chórki. Album trafia na półki sklepowe nie tylko we Włoszech, ale także w Niemczech, Hiszpanii, Francji, Wenezueli, Kolumbii, USA, Australii czy Japonii. Jeszcze w tym roku do kin trafia film również o tytule Pensando A Te. Reżyserem tej komedii jest Aldo Grimaldi. Głównymi rolami zostają obsadzeni między innymi sam Al Bano i Romina Power.

W grudniu 1969 roku Al Bano zajmuje szóste miejsce w programie Canzonissima z utworem Mezzanotte D’Amore. Swojej premiery singiel doczekał się w kolejnym już – 1970 – roku i natychmiast stał się przebojem. Na jesień 1970 roku Al Bano nagrywa album z coverami pod tytułem A Cavallo Di Due Stili. Płyta została przeciętnie odebrana chociaż część utworów weszła na stałe do repertuaru koncertowego Al Bano.

Pomiędzy licznymi rozjazdami, występami telewizyjnymi na całym świecie i długimi trasami od USA przez Włochy po Japonię, Al Bano w 1971 roku wydaje album pod tytułem 1972. Uznany za jeden z najmniej komercyjnych dzieł artysty.

1972

Album 1972 został zrealizowany jako ‚gatefold’ czyli album rozkładany. Pomysł okazał się naprawdę fajny bo na froncie na białym tle są szkła okularów. Gdy otworzyło się okładkę to pokazywała się pozostała część głowy Al Bano. Zaskakujące jak na tamte czasy. Co ciekawe, w porównaniu do poprzednich płyt długogrających, ta doczekała się najmniej wydań. Płyta ukazała się we Włoszech na winylu oraz na kasecie i kasecie tzw 8-tracks cartridge. Z zagranicznych wydań jest jeszcze wydanie japońskie.

Częściowo utwory z płyty 1972 pojawiały się na innych krążkach. Piosenki El Sol Duerme…, Humilidad oraz 13, Storia D’oggi pojawiły się na hiszpańskim albumie zatytułowanym po prostu Albano i wydanym w 1972 roku. To też ciekawa płyta bo wydana w winylowym formacie o rozmiarze 10 cali. Jedyny taki przypadek w całej dyskografii Al Bano. Kilka utworów pojawiło się na płycie Albano wydanej w Australii w 1974 roku.

Album nie odniósł żadnego sukcesu. Można powiedzieć, że przeszedł niezauważony. Nawet topowe piosenki z tego krążka szybko odeszły w zapomnienie. Płyta nie pojawiła się na listach przebojów ani w rankingach najlepiej sprzedających się płyt.

Al Bano - 1972 - LP Gatefold Album
Pomysłowa okładka z wycięciem na okulary.

Z mojej kolekcji

Ja mogę poszczycić się posiadaniem japońskiej wersji płyty 1972. Na płycie widnieje autograf od samego Al Bano, który dostałem po pierwszym koncercie Al Bano jaki widziałem, w Krakowie w 2015 roku. Do niedawna posiadałem też włoską wersję, ale udało się ją spieniężyć. Z singli warty wyróżnienia jest krążek 13’Storia D’Oggi wydane w Japonii na czerwonym, przezroczystym winylu. Ten singiel zarówno na okładce jak i na samym krążku Al Bano podpisał mi przed koncertem w Lublinie w 2017 roku.

Wśród singli jest 13’Storia D’Oggi wydane w Hiszpanii w 1971 roku, hiszpańska wersja tego utworu Historia De Hoy oraz wydanie z Jugosławii. Mezzanotte D’Amore mam wydanie włoskie i niemieckie i hiszpańską wersję Amor De Medianoche. E Il Sole Dorme Tra Le Braccia Delle Notte wydanie włoskie i niemieckie. Singiel Mamma Rosa z niebieskim tłoczeniem i czerwonym. La Casa Dell’Amore gdzie na stronie B jest utwór Mezzo Cuore wydanie włoskie i hiszpańskie z tytułem La Casa Del Amor. La Historia De Maria wydane w 1973 roku w Hiszpanii ze stroną B w postaci utworu Il Somaro.

Tracklista

1. Mezzanotte D’Amore

Mezzanotte D’Amore to pierwszy singiel z płyty 1972. Pierwszy i nie pierwszy bo utwór nagrano i wypuszczono na winylu w grudniu 1969 roku. W 1970 roku Al Bano nagrał album A Cavallo Di Due Stili jednak utwór nie pasował do konwencji całej płyty. Swoje miejsce znalazł dopiero właśnie w 1971 roku. Dlatego ciężko mówić, że promował album skoro był wydany dwa lata wcześniej i nie miał bezpośrednio promować czegokolwiek. Piosenka zajęła szóstą lokatę w programie Canzonissima w 1969 roku a w 1970 roku singiel dotarł również do szóstego miejsca na liście przebojów. W 1970 roku nagrano też hiszpańską wersję tego utworu pod tytułem Amor De Medianoche. Tekst do utworu napisał Vito Pallavicini a muzykę skomponował Al Bano natomiast aranżacja to dzieło Detto Mariano.

Ja osobiście bardzo lubię ten utwór. Zwłaszcza początek kiedy zaczyna się partia instrumentów i Al Bano wchodzi z wokalem. Jest tutaj coś takiego ciepłego a zarazem niesie pewną dozę tajemniczości. Ogólnie pod względem instrumentalnym brzmi to rewelacyjnie chociaż bardzo schematycznie patrząc z perspektywy epoki. A o czym jest utwór? No, oczywiście o miłości. Sam tekst jest naprawdę niezły. Uwielbiam takie metaforyczne zwracanie się osobiście do świata, a konkretniej do nocy, jakie tutaj Al Bano wyśpiewuje.

Se l’amore è come il vento
prima o dopo se ne va.

Jeśli miłość jest jak wiatr
prędzej czy później odejdzie Mezzanotte D'Amore (Carrisi / Pallavicini)

Po lewej wydanie niemieckie. W środku włoskie. Po prawej wersja hiszpańskojęzyczna.

2. Prima Di Dormire

Dyskografia Al Bano jest naprawdę czasem mało logiczna. Utwór Prima Di Dormire pojawił się na płycie 1972. A rok później w 1972 roku trafił na stronę B singla Nel Mondo Pulito Dei Fiori. Utwór ten nigdy nie znalazł się na żadnym krążku długogrającym. Ciężko powiedzieć kto odpowiadał za takie wybory, ale pod względem promocyjnym nie miały żadnego większego sensu. Ciekawostką jest to, że utwór napisał i skomponował Al Bano i Romina Power. Z czego patrząc na charakterystykę postaci to raczej słowa należą do Rominy a muzyka do Al Bano. To także pierwszy kawałek, który para napisała od deski do deski sama.

Utwór utrzymany trochę w muzyce blues, ale takiej bardziej miękkiej, włoskiej. Nie wiem, może tylko ja to słyszę, ale jeśli odpalimy Mezzanotte D’Amore i zaraz po tym choćby właśnie Prima Di Dormire to można usłyszeć jak bardzo zmienił się wokal Al Bano na przestrzeni zaledwie dwóch lat. Ewidentnie dojrzalszy, doroślejszy, bardziej trafiający do głowy, serca, duszy.

To kolejny utwór utrzymany w miłosnych klimatach. Tekst może nie jest jakiś szalenie liryczny, ale bije od niego taka przyjemna prostolinijność i oczywistość. Muzycznie trzyma poziom zwłaszcza instrumentalna końcówka, która świetnie wpada w ucho.

Prima di dormire, amore mio,
ricordati di me che ti amo tanto.
Il mio mondo è qui, qui vicino a te.
Non conoscevo amore prima di te.

Przed spaniem, kochana
pamiętaj o tym, że ja tak bardzo cię kocham
Mój świat jest tu, tu, blisko ciebie
Nie zaznałem miłości przed tobą. Prima Di Dormire (Carrisi / Power)

3. Il Prato Dell’Amore

Il Prato Dell’Amore to utwór ze strony B singla 13’Storia D’Oggi. Utwór skomponowany i napisany przez Vito Pallavicini oraz Al Bano. Powstała też hiszpańska wersja pod tytułem El Prado Del Cariño. Utwór w wersji hiszpańskiej znalazł swoje miejsce na stronie B singla Historia De Hoy wydanego w Hiszpanii. Na płycie długogrającej czekał do 1973 roku gdzie znalazł się w trackliście kompilacji Su Cara Su Sonrisa. W 2006 roku a potem w 2009 roku utwór został zremasterowany jak wiele innych kawałków Al Bano z tego okresu. Jednak poprawiony komputerowo wokal i muzyka została pozbawiona, w moim odczuciu, autentyczności. Dla muzycznych purystów czystość muzyki ma duże znaczenie, dla mnie średnio.

No cóż, trzeci utwór i trzeci o miłości. Tym razem bardziej nostalgiczny i melancholijny. Moim zdaniem aranżacja jest tutaj średnio trafiona. Totalnie nie pasuje mi do wokalnej partii piosenki. Jakoś się to wszystko tu nie zgrywa. Raczej gorszy niż lepszy utwór z płyty 1972.

E se questo non è amore
non t’amerei così.
E se questo non è amore
non soffrirei per te.

I jeśli to nie jest miłość
nie kochałbym cię aż tak
I jeśli to nie jest miłość
nie cierpiałbym za tobą
Il Prato Dell'Amore (Carrisi / Pallavicini)

4. Umiltà

Z pewnością jedna z mniej znanych piosenek w dyskografii Al Bano. Utwór pojawił się na stronie B singla E Il Sole Dorme Tra Le Braccia Delle Notte. Autorem tekstu jest Al Bano, muzykę skomponował Vito Pallavicini z aranżacją Detto Mariano. Utwór nagrany także w języku hiszpańskim pod tytułem Humilidad. Ta wersja pojawiła się na winylu w rozmiarze (10 cali (szok!)) w Hiszpanii w 1972 roku. Przyznam szczerze, że piosenka z tych, które nie pasują w żaden sposób do artysty. Zwłaszcza chórki, które słychać już na początku utworu w postaci pewnego intro. Co prawda wokalnie brzmi to nawet nieźle zwłaszcza w wyższych partiach, ale muzycznie raczej przeciętnie. Trochę czuć tu jakieś jarmarczne klimaty chociaż w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Utwór, jak sam tytuł wskazuje, jest o pokorze. Ciężko określić do kogo odnosi się Al Bano w tej piosence, może do Boga?

Datemi la forza ogni giorno
di aspettare un nuovo giorno.
Datemi la forza di aspettare
chi un giorno verrà.

Daj mi siłę każdego dnia
bym dotrwał do kolejnego
Daj mi siłę by doczekać
dnia który nadejdzieUmiltà (Carrisi / Pallavicini / Mariano)

5. La Zappa Picca Pane Pappa

Utwór, który znalazł się na stronie B singla Mamma Rosa. Jedna z nielicznych piosenek, które Al Bano śpiewa w dialekcie apulijskim. Swoją drogą to strasznie dziwnie słucha się piosenek śpiewanych we włoskich dialektach. Niby powinno być to zrozumiałe, ale nieprzyzwyczajone ucho nie pozwala nic zrozumieć. Wydaje mi się, że w swojej oficjalnej dyskografii Al Bano zaśpiewał jeszcze jeden utwór w apulijskim dialekcie i było to Salento z płyty Fragile z 1988 roku. La Zappa Picca Pane Pappa doczekało się odnowionej wersji w 2008 roku na płycie dołączonej do książki Con La Musica Nel Cuore. W tym samym roku na albumie DVD Todos Sus Grandes Exitos pojawił się wideoklip do tego utworu.

Autorami są Al Bano i Romina chociaż jest sam utwór to tradycyjna piosenka. Taka trochę ludowa, przynajmniej melodyjnie. Z tym kawałkiem kojarzy mi się wideo, które pojawiło się w kilku różnych programach na przestrzeni lat. Al Bano idzie po polu i pracuje na jakiejś maszynie i śpiewa właśnie ten utwór. To oddaje cały klimat Włoch, ale nie tych z pocztówek. Tych z małych miasteczek i wsi, z południowej biedoty i bezkresu pól i łąk. To jest wspaniała esencja włoskiego klimatu, który od razu na myśl przywołuje obrazy krajobrazów włoskich. Jeszcze zaśpiewane jest tak miękko, delikatnie. Tak, jakby Al Bano chciał przekazać coś naprawdę ważnego, prosto z serca. Uwielbiam.

Sam utwór oczywiście opowiada o życiu w tych biednych, południowych Włoszech. Al Bano śpiewa o rolniku, który pracuje ciężko motyką na polu aczkolwiek ciężko z tego zarobić na chleb.

6. Il Somaro

Utwór, który znalazł się na stronie B singla La Historia De Maria wydanego w Hiszpanii 1973 roku. Kolejny mało logiczny krok. Co ciekawe piosenka nie doczekała się standardowego remasteringu, ale odświeżonej wersji. Tą odświeżoną wersję można znaleźć na albumie Di Rose E Di Spine z 2017 roku. Ta wersja sprzed ponad trzech lat jest jednak dużo słabsza niż to pierwotne wykonanie z albumu 1972. Al Bano sili się niepotrzebnie na rockowe brzmienie co w jego przypadku i z jego możliwościami nie jest korzystne.

Al Bano - La Historia De Maria / Il Somaro - 1973 Spain
Hiszpański singiel La Historia De Maria gdzie na stronie B znajduje się utwór Il Somaro.

No dobra, nie każdy utwór musi nieść za sobą ciężar gatunkowy. Bywają też piosenki, które są nieporozumieniem. Dla mnie śpiewanie o ośle (Osioł – Somaro) nie jest zbyt ambitne nawet jeśli śpiewa to chłopak ze wsi. Lubię jednostajny poziom a skakanie od tematów miłosnych bo wchodzenie w tematykę osła brzmi przeciętnie. Chyba, że w tym kawałku jest jakaś ukryta i pokrętna symbolika, które nie dostrzegam. Wtedy zwracam honor autorom. A autorami i tekstu i muzyki jest Al Bano i Romina.

7. E Il Sole Dorme Tra Le Braccia Della Notte

To chyba najdłuższy tytuł piosenki w całej dyskografii Al Bano. Utwór wydany na singlu w kwietniu 1971 roku. Z powodzeniem zaprezentowany w czasie Un Disco Per L’Estate 1971 roku oraz Festiwalu Girasole. Utwór znalazł się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się singli i doszedł maksymalnie do dziewiętnastego miejsca na liście przebojów. Piosenka została nagrana także w języku hiszpańskim z nieco okrojonym tytułem Y El Sol Duerme…. Ta wersja również doczekała się singla, który został wydany w Hiszpanii a następnie w 1973 roku umieszczony na kompilacji Su Cara Su Sonrisa. Autorem tekstu jest Vito Pallavicini a kompozytorem muzyki Al Bano. W 2006 roku utwór został zremasterowany i wydany m.in na dwupłytowej kompilacji Collezione Italiana.

Utwór przypominający gatunkowo trochę kołysankę. W końcu nawet tytuł mówi: I słońce śpi w objęciach nocy. Prawda, że ładny tytuł? Też mi się podoba. Ja bardzo lubię takiego Al Bano słuchać. Delikatny i uczuciowy. Z pewnością nie jest to skomplikowany twór, ale ma w sobie coś takiego przyciągającego. Nawet ta aranżacja zminimalizowana instrumentalnie do maksimum w niczym nie przeszkadza.

Dormi e il sole dorme tra le braccia della notte.
Cantano nell’aria gli angeli che inventano l’amore.

Śpisz i słońce śpi w objęciach nocy
W powietrzu śpiewają anioły, które miłość wymyśliłyE Il Sole Dorme Tra Le Braccia Della Notte (Carrisi / Pallavicini)

Al Bano - E Il Sole Dorme Tra Le Braccia Della Notte - Singiel 1971
Po lewej wydanie niemieckie a po prawej włoskie.

8. Evie

Evie to utwór, który pierwotnie nagrała amerykańska grupa Revelation w 1970 roku. Co ciekawe, wydali oni tylko jeden album. Krążek utrzymany w psychodelicznym soulu. Skąd taka inspiracja by nagrać to we włoskiej wersji? Ciężko powiedzieć. Może to za pośrednictwem Rominy. Autorem włoskich słów jest Vito Pallavicini. Muzykę skomponował Jimmy Webb.

Trzeba oddać, że wersja Al Bano jest dużo ciekawsza niż ta zespołu Revelation. Pod względem wokalnym Al Bano pokazuje się ze świetnej strony. Aranżacja została trochę zmieniona na bardziej żywszą, bardziej instrumentalną co wyszło temu utworowi na duży plus. To byłby idealny utwór pod improwizacje na żywo w czasie koncertu. Końcówka do tego idealnie pasuje. Tylko nie wiem czy w takich improwizacjach Al Bano byłby dobry. To w końcu starodawny typ artysty i raczej nie po drodze mu jakieś jam session.

9. Mezzo Cuore

Mezzo Cuore to utwór ze strony B singla La Casa Dell’Amore, który został wydany w 1972 roku we Włoszech i w Hiszpanii pod tytułem La Casa Del Amor. Zaśpiewana i nagrana tylko w języku włoskim. Autorem tekstu ponownie Vito Pallavicini a autorem muzyki ponownie Al Bano. Jestem przekonany, że takiego Al Bano nie usłyszycie w żadnym innym kawałku. Takiego, który śpiewa soul jakby robił to od urodzenia. I ta skala ponad wszelkie poziomy normalności. Uwielbiam ten utwór i żałuję, że jest tak mało znany i nigdy więcej nie został już zaśpiewany. Wielka strata.

Ciężko mi się wczuć w symbolikę tego kawałka, ale wygląda jakby Al Bano śpiewał do kobiety dla której zostawił inną. Na próżno szukać raczej tu alegorii personalnej. Zresztą autorem słów jest kto inny. Mimo wszystko wspaniale się tego słucha i czuć tutaj te wszystkie uczucia, które autor chciał przekazać.

A me,
che ho cambiato vita per te.
A me,
che ho venduto l’anima a te.

Dla mnie
który zmienił swoje życie dla ciebie
Dla mnie
który sprzedał tobie duszęMezzo Cuore (Carrisi / Pallavicini)

Al Bano - La Casa Del Amor / Mezzo Cuore - Singiel 1972
Hiszpański singiel La Casa Del Amor gdzie na stronie B znalazł się utwór Mezzo Cuore.

10. Vogliamoci Tanto Bene

Kolejny cover. Tym razem wzięty z rodzimego podwórka. Vogliamoci Tanto Bene to utwór skomponowany i napisany przez Renato Rascela – aktora i piosenkarza, którego szczyt popularności przypadał na lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Wydany na singlu w 1959 roku. Paradoksalnie jest to jeden z lepszych utworów Al Bano na płycie 1972. Gitarowe intro jest wspaniałe. Zresztą gitarowy motyw ciągnie się aż do samego końca. Utwór ma tak ciepły i przyjemny wydźwięk, że z automatu chce się słuchać tego jeszcze raz. Zremasterowany w 2006 roku brzmi jeszcze ładniej.

Ta aranżacja jakoś tak daje skojarzenia z wiosną, latem, wakacjami. Jakąś wspaniałą miłością i słonecznym ciepłem. Zresztą utwór jest o miłości i to tej szczęśliwej.

Vogliamoci tanto bene, amore mio.
Il cuore ti dice: „Non lasciarmi più”.

Kochamy się tak bardzo mocno, kochanie moje
Serce ci mówi: nie opuszczaj mnie już nigdyVogliamoci Tanto Bene (Renato Rascel)

11. Mamma Rosa

Jeszcze jeden cover. W oryginalne piosenka zaśpiewana w języku angielskim w 1970 roku przez piosenkarza Chrisa Farlowe. Utwór wydany przez Al Bano na singlu we wrześniu 1971 roku. Autorami angielskiej wersji są: Maria Luisa Caravati, Steve Hammond, Stuart Mackay oraz Bruce Waddell natomiast włoski tekst napisał oczywiście Vito Pallavicini. Utwór zremasterowany w 2006 roku i umieszczony na kompilacji Collezione Italiana.

Ponownie wersja śpiewana przez Al Bano brzmi o wiele lepiej niż pierwotne wykonanie. Tutaj znów można usłyszeć wokalne możliwości jakimi dysponował Al Bano. Aranżacja też jest dosyć ciekawa, taka trochę „pod nóżkę” i wzbogacona o dość dużą ilość instrumentów. Świetnie to się wszystko zgrało.

Guarda dal cuore quanto sangue che va
e mettici una mano e me lo fermerai.

Spójrz na serce ile krwi tam płynie
i złap mnie za rękę i zabierz mnie tamMamma Rosa (Caravati, Hammond, Mackay, Waddell, Pallavicini)

Al Bano - Mamma Rosa - Singiel 1971

12. 13′ Storia D’Oggi

Cały album 1972 zamyka najważniejszy utwór z całego tego krążka. Piosenka 13′ Storia D’Oggi to utwór, z którym Al Bano przede wszystkim pojawił się na Festiwalu w San Remo w 1971 roku. Był to jego drugi udział w tym legendarnym konkursie. Zajął 8 lokatę zbierając 69 głosów. Singiel został wydany 4 lutego 1971 roku i dotarł do szóstego miejsca na liście przebojów i trzydziestego-dziewiątego z perspektywy całego roku 1971. Warto nadmienić, że w czasie Festiwalu w Sanremo utwór 13’Storia D’Oggi zaprezentowała także hiszpańska grupa Aguaviva. Oni również wydali tę piosenkę na singlu. Spotkałem się z opinią, że to przez nich Al Bano znalazł się dopiero na ósmym miejscu.

Singiel pojawił się na winylowym krążku nie tylko we Włoszech, ale także we Francji, Niemczech, Jugosławii, Grecji czy nawet dalekiej Japonii. Powstała także hiszpańskojęzyczna wersja pod tytułem Historia De Hoy przygotowana na rynek hiszpański i latynoamerykański.

13’Storia D’Oggi to jedna z nielicznych piosenek Al Bano, którą coverowali inni artyści. Gianni Nazzaro zaśpiewał ją na swojej płycie zatytułowanej po prostu Gianni Nazzaro z 1971 roku. Claudio Baglioni także wziął ten kawałek na warsztat i zaśpiewał go i po włosku i po hiszpańsku. Jednak jego włoska wersja pojawiła się dopiero na kompilacji Diario w 1997 roku.

Autorem tekstu jest wspomniany już wielokrotnie Vito Pallavicini. Muzykę skomponował Detto Mariano oraz Al Bano. Utwór zremasterowany i w 2001 roku i w 2006 roku. Nagrany przynajmniej w kilku wersjach na przestrzeni lat. O czym? No oczywiście o miłości. Kto był choć raz na koncercie Al Bano to wie, że ten kawałek to standardowy punkt każdego występu. Piosenka ma tak przyjemny wydźwięk, że zawsze ludzie się świetnie przy tym bawią. Ja przyznam szczerze, że utwór lubię połowicznie. Jestem zachwycony drugą częścią gdzie Al Bano śpiewa razem z chórkami. Ten fragment brzmi rewelacyjnie i niepowtarzalnie.

Il 13 dicembre, Santa Lucia
ti ho detto addio e sono andato via.
Il 13 dicembre, amore mio
forse ho sbagliato tutto, non ero io.

13 grudzień w dzień Świętej Łucji
Powiedziałem ci żegnaj i odszedłem
13 grudnia kochanie
Może popełniłem błąd i nie byłem to ja. 13'Storia D'Oggi (Carrisi / Pallavicini)

Al Bano - 13' Storia D'Oggi / Historia De Hoy - Singiel Sanremo 1971
Po lewej wersja hiszpańskojęzyczna. W środku wydanie niemieckie. Po prawej wydanie z Jugosławii.

Podsumowanie

Album 1972 to trochę pożegnanie Al Bano z muzyką jaką grał i śpiewał do 1971 roku. Nigdy później już nie odtworzył takiego klimatu na żadnej swojej płycie. To nie jest album doskonały, w żadnym wypadku. Ma swoje wady, ale zdecydowanie więcej naliczyć można zalet. Takiego muzycznie prostolinijnego Al Bano pokochałem i szczerze żałuję, że losy kariery poszły tak a nie inaczej. Zawsze się zastanawiałem co by było gdyby nie zaczął śpiewać w duecie z Rominą. Słuchając takiego albumu jak 1972 mogę stwierdzić, że byłoby, pod względem jakości muzycznej, z pewnością dużo lepiej. Nie zyskałby pewnie aż takiej światowej skali, ale i solowo był na świecie rozpoznawalny. Może pojawiłoby się jeszcze więcej takich płyt. Nie ma co gdybać.

Myślę, że to pozycja obowiązkowa dla każdego fana Al Bano. Mówić, że się go uwielbia a nie posłuchać choć raz tych pierwszych płyt, to zwykłe kłamstwo. Warto zatopić się w te melodie i te teksty, które tak bardzo przypominają Włochy, miłość i melancholię z tęsknotą do lat, których już nie ma i nigdy podobne nie nastaną.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *