Archiwa kategorii: Europa

WŁOCHY – Włoski trip część 2 – Florencja – 2015

Do Florencji zajechałem na sam wieczór i jedyne o czym marzyłem to położyć się spać. Niestety zarezerwowany B&B okazał się beznadziejnym miejscem bo nikogo nie było a telefon pozostawał nieodbierany. Jak to bywa w moich wojażach zawsze może być gorzej i dla uszczęśliwienia mnie zaczął konkretnie padać deszcz. Cud, że w czasie całej wyprawy towarzyszył mi internet i tylko dzięki temu udało mi się znaleźć hostel i przekimać nockę, a że było całkiem wygodnie to i drugą też.
Florencja ma to coś czego nie ma żadne inne miasto. Ten zapach, ten klimat.  Dwa florenckie dni okazały się bardzo słoneczne i ciepłe co pozwoliło odwiedzić wszystkie miejsca, które sobie wcześniej zaplanowałem a i poznanie innych również pięknych i cudownych. Czytaj dalej

WŁOCHY – Włoski trip część 1 – Rzym – 2015

Weszło mi już to w krew – coroczny wyjazd do Włoch.  Dosyć tanie loty plus podróżowanie po samej Italii busami dosłownie za grosze i udało się stanąć na tej pięknej ziemi czwarty raz.  Kiedy będzie piąty? Mam nadzieję, że niebawem. Tym razem za obiekt zainteresowania obrałem sobie Rzym, który do tej pory był dla mnie nieosiągalny i moja najukochańsza – Florencja. Pierwsze dwa dni spędziłem w Rzymie, tyle wystarczyło by przejść miasto w każdą możliwą stronę i zobaczyć wszystko co jest warte uwagi. Czytaj dalej

NIEMCY – Berlin & Monachium – 2015

Kiedy jest okazja gdzieś tanio pojechać to przeważnie korzystam.  Świadomość, że można zobaczyć nowe, ciekawe miejsca za grosze sprawia, że plecak szybko się pakuje i wyrusza w drogę. Kilka wolnych dni i kilka minut w internecie, żeby kupić bilety i jadę. Gdzie tym razem? Tym razem wybrałem się do Berlina i Monachium.  😉  Czytaj dalej

IRLANDIA – Kilmore Quay, Wexford & Dublin – 2015 – część. 3

Trzecia część to odwiedziny w portowym miasteczku Kilmore Quay.  Całodniowy pobyt w Wexfordzie i ostatni dzień spędzony w ponurym i paskudnym choć całkiem ciepłym Dublinie. Ostatni dzień uratował tylko wyjazd do dzielnicy Howth, która pomimo swojej bliskości stolicy Irlandii to jednak jest zupełnie inna od reszty miasta. Cudowna, ze wspaniałymi widokami i niezapomnianymi momentami.  Czytaj dalej

IRLANDIA – Duncannon & Hook Lighthouse – 2015 – część. 2

Trzeci i czwarty dzień irlandzkiej wyprawy to dwie wizyty w małym portowym miasteczku Duncannon oraz długa, całodniowa i piesza wyprawa do latarni Hook Lighthouse na półwyspie Hook Peninsula.  Najbardziej magiczne momenty opatrzone we wspaniałe widoki Irlandii takiej jaką sobie wyobrażałem – zielonej, pełnej urokliwych pól, łąk i groźnie wyglądających klifów.   Czytaj dalej

IRLANDIA – New Ross, Salmills & Waterford – 2015 – część. 1

Wyjazd do Irlandii pojawił się całkiem spontanicznie i trochę z konieczności.  Skoro była okazja to czemu by się nie wybrać i zobaczyć coś nowego.  Dobrze się złożyło, że po prostu potrzebowałem jakiegoś wyjazdu, żeby móc odizolować się od różnych problemów tu na miejscu.  W sumie na wyspie spędziłem cały tydzień i całkowicie się odmóżdżyłem a widoki, które udało się zobaczyć na długo zostaną w moim sercu i głowie.  Jednym słowem: Magicznie. Całość wyprawy podzieliłem sobie tu, na blogu na trzy części. Pierwszą z nich właśnie czytasz a dokładniej – o wizycie w miasteczku New Ross i Waterfordzie oraz wspaniałych okolicach wioski SaltmillsCzytaj dalej

POLSKA – Eksplorujmy wieś!

Jestem chłopak miejski a nie wiejski. Nie umiem rozróżniać zbóż. Nie wiem jak wygląda pszenica, owies a uogólniając wszystkich podobnych roślin. Nie jestem na tyle spostrzegawczy, żeby dojrzeć biegającego w krzakach królika i mało mnie fascynuje jastrząb. Wszystkie te cechy świadczą o mojej ‚miastowości’, której nawiasem mówiąc trochę się wstydzę. Przecież lepiej znać dokładnie całą przyrodę i wszystko co nas otacza. Niestety mało, którzy z nas doświadczają wiejskiej fascynacji i zwykłej, życiowej mądrości dlatego moją niewiedzą nie wyróżniałbym się spośród innych „miastowych”.  Czytaj dalej

WŁOCHY – Włoski trip (Bergamo, Mediolan, Brescia, Garda, Padwa, Werona) – 2014

Kolejny rok, kolejna wyprawa do Włoch. Tym razem rzuciłem się na pomysł odwiedzenia kilku miejsc w czasie tygodnia.  Mój pierwszy Włoski trip ograniczył się tylko do północnej części kraju ale i to przysporzyło wielu ciekawych i mniej ciekawych problemów. W ostateczności wszystko, jak zawsze poszło świetnie a ja uświadomiłem sobie, że nawet idealny co do minuty plan można zrealizować ale po co wszędzie biec 😉 .  Czytaj dalej

WŁOCHY – Bergamo & Mediolan – 2013

Taki wpis, powinien był się pojawić natychmiast po moim powrocie do Polski, ale co tam. Minęło 6 miesięcy od mojego drugiego pobytu we Włoszech a ja wciąż miło wspominam te 7 dni spędzone w północnych Włoszech, pałętając się między Bergamo a Mediolanem ze słuchawkami w uszach.

To nie był wyjazd do końca zaplanowany. Do ostatniego dnia nie wiedziałem czy mam pojechać czy nie, z różnych względów. Póki bilety nie były zakupione rozmyślałem się bez przerwy by po chwili jednak zdać sobie sprawę, że chce tam pojechać.  Trzeba było szukać okazji a z racji tego, że jestem dusigrosz także potrzebowałem jak najtańszych biletów a ich znalezienie było nie lada wyczynem. Dusigrosz swoją drogą a inna sprawa, że nie wiadomo jakim funduszem też nie dysponowałem. Kiedy już padł termin i nazwa lotniska lekko się przeraziłem bo tak naprawdę o Bergamo to nic nie wiedziałem, po za tym, że to jakieś miasteczko na północy, blisko Mediolanu.  Jako pseudo znawca Włoch wstyd się przyznać  😉  Czytaj dalej

WŁOCHY – Florencja – 2011

Ach, tej wycieczki nie zapomnę do końca życia… Pierwsza samotna wyprawa zagranicę, pierwsza do kraju moich marzeń, do kraju, który jest wyznacznikiem mojej duszy – do Włoch.  Wówczas odwiedziłem Florencję, stolicę Toskanii i od pierwszego dnia zakochałem się w tym wspaniałym mieście.  Ta miłość trwa do dzisiaj i wciąż uważam, że to jedne z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Pamiętam okres świąt Bożego Narodzenia 2010/2011 kiedy to pojawił się pomysł wyjazdu. Przeanalizowałem większość opcji począwszy od jakiejś zorganizowanej wycieczki na parę dni po wyjazd na stopa i mieszkanie gdzie popadnie. Moją wyobraźnię ograniczał tylko wiek. Mając 17 lat i to właściwie nawet niepełne, nie można czuć się dorosłym a co dopiero odpowiedzialnym za samego siebie. Jednak byłem zdeterminowany do tego stopnia, że było mi to bez różnicy.  Czytaj dalej