Muzyka,  Recenzje

Ricchi E Poveri – Dimmi Quando (#26)

Dzisiejsza recenzja jest poświęcona grupie, którą słucham już od wielu wielu lat. Można rzucić odważną tezę, że ich piosenki towarzyszą mi od początku mojej przygody z włoską muzyką. Mowa tutaj o zespole Ricchi E Poveri czyli w tłumaczeniu na język polski: Bogaci i Biedni. Nauczyłem się wieloletnim doświadczeniem, że prawdziwe muzyczne perełki nie znajdują się w tych największych hitach, ale w mniej popularnym repertuarze, na mniej sprzedanych płytach czy singlach. Tak właśnie jest z płytą, którą dzisiaj chciałbym zrecenzować. To album Dimmi Quando z 1985 roku. Album, który nagrano w momencie szczytowym, w paśmie niekończących się muzycznych sukcesów i zachwytów nad muzyką tej grupy we Włoszech, ale przede wszystkim na całym świecie. Krążek który ciężko sprecyzować czy jest albumem czy kompilacją a może zbiorem paru piosenek autorskich i paru coverów. Myślę, że Dimmi Quando pasuje do każdej z tych określeń.

Zarys historyczny

Grupa Ricchi E Poveri od początku lat 80 zaczęła podbijać listy przebojów w całej Europie i na całym świecie. Wydawało się, że sukces goni sukces i tak rzeczywiście było. Początek lat osiemdziesiątych przyniósł takie przeboje jak nieśmiertelne Sarà Perché Ti Amo, Come Vorrei, M’Innamoro Di Te, Piccolo Amore, Made in Italy, Mamma Maria, Cosa Sei, Voulez Vous Danser czy Ciao Italy, Ciao Amore. Wszystkie te piosenki podbijały listy przebojów we Włoszech, Europie, Ameryce Południowej i Północnej. Zawędrowały nawet do dalekiej Japonii czy Korei Południowej. Każdy singiel okazywał się spektakularnym sukcesem. To sprawiało, że stacje telewizyjne na całym świecie a zwłaszcza w Europie zabijały się aby Ricchi E Poveri wystąpili w ich programach. Grupa z jednego występu jechała na drugi. W międzyczasie wydali cztery płyty długogrające i zjechali cały świat grając koncerty. Rok 1985 zaczął się dla grupy występem na Festiwalu w San Remo a następnie wydaniu albumu Dimmi Quando.

 

Ricchi E Poveri - Dimmi Quando - Album 1985

 

Festiwal w San Remo

Rok 1985 dla grupy Ricchi E Poveri rozpoczął się od udziału w Festiwalu w San Remo. Wówczas wzięli w nim udział po raz siódmy. Poprzednie edycje przynosiły całkiem przyzwoite sukcesy. Drugie miejsce w roku 1970 i w 1971. Czwarte miejsce w 1973 roku czy piąte miejsce w 1981 roku. Brakowało jednak tego top of the top, zwycięstwa w tym legendarnym i symbolicznym miejscu. Tamto San Remo miało całkiem mocną obsadę. Z pewnością z perspektywy czasu można byłoby stwierdzić, że ultra mocną. Swoje propozycje zaprezentował m.in: młodziutki Eros Ramazzotti (zwycięzca w kategorii Nuove Proposte w 1984 roku) czy trochę starszy Zucchero, Riccardo Fogli (zwycięzca z 1982 roku), Gigliola Cinquetti (zwyciężczyni Eurowizji dla Włochów), Anna Oxa (drugie miejsce w 1978 roku), Drupi (trzecie miejsce w 1982 roku) czy Matia Bazar (zwycięzcy z 1978 roku).

Mimo tak poważnej konkurencji, Ricchi E Poveri sięgnęli po najwyższe trofeum i zwyciężyli 35 edycję festiwalu. Zwyciężyli z miażdżącą przewagą bo nad drugim Luisem Miguelem mieli niemal 700 tysięcy głosów przewagi uzyskując łącznie 1.506.812 głosów. Zaprezentowali piosenkę Se M’Innamoro którą skomponował duet Dario Farina i Cristiano Minellono. Ta dwójka stała za tymi hitami o których wspominałem wyżej, ale komponowali nie tylko dla „Bogatych i Biednych”. Z pod warsztatu tego duetu wyszły piosenki takie jak Felicità, Tu Soltanto Tu czy Ci Sarà napisane dla Al Bano i Rominy Power. Dostając zatem kawałek Se M’Innamoro było wiadome, że muszą osiągnąć sukces i tak też się właśnie stało.

Dimmi Quando

Dimmi Quando to dwunasty studyjny album grupy Ricchi E Poveri. Wydany w pierwszej połowie 1985 roku nakładem wytwórni fonograficznej Baby Records. Płytę wydano pierwotnie w formacie płyty winylowej oraz kasety. Dopiero rok później pojawiła się reedycja w formacie CD. Nagrań dokonano na przełomie 1984 i 1985 roku w mediolańskim studio Baby Studios. Wszystkie piosenki zaaranżował znakomity Fio Zanotti – legendarny producent. Do albumu zrealizowano dwa single promocyjne: oczywiście festiwalowe Se M’Innamoro oraz Dimmi Quando. Na płycie znalazły się trzy nowe utwory, dwa utwory z wcześniejszych płyt, ale w nowych wersjach oraz siedem coverów włoskich hitów. Ja osobiście raczej podpiąłbym ten krążek pod kompilacje, ale oficjalnie traktuje się go jako album.

Płyta nie osiągnęła zbyt dużych sukcesów a na pewno nie takich jakie Ricchi E Poveri świętowali lata wcześniej. Nie pojawiła się na żadnej liście przebojów ani nie sprzedała się w zawrotnej ilości. Jedyny, warty odnotowania fakt, to 54 miejsce w zestawieniu rocznym najlepiej sprzedających się singli w 1985 we Włoszech. Średni to sukces patrząc na to, że Se M’Innamoro, bo o nim mowa, wygrało cały festiwal.

Album

Jestem szczęśliwym posiadaczem Dimmi Quando w wersji CD. Na rynku krążą dwie wersje wydań kompaktowych. Pierwsze – włoskie, oryginalne wydanie z 1986 roku oraz drugie – rosyjska podróba, ale nawet przyzwoicie i fachowo wykonana. Ja dorobiłem się obu wydań. Aktualnie włoska edycja jest poszukiwana przez kolekcjonerów i jej cena oscyluje w granicach 150-200zł. Niestety w przypadku włoskiego wydania książeczka to smutny żart bo składa się raptem z czterech stron i to wliczając w to okładkę. Dziwnie, że ten album potraktowano tak niechlujnie.

Sama grafika też pozostawia wiele do życzenia. Malutkie zdjęcie na przodzie i ogromny napis. To jedyne czego może ujrzeć słuchacz. W środku nie ma nic. Tylna okładka to spis utworów i numery katalogowe. Pod tym względem jest tragicznie z olaniem słuchającego a przede wszystkim kupującego.

 

Ricchi E Poveri - Dimmi Quando - Album 1985

 

Tracklista

Album otwiera tytułowy utwór Dimmi Quando. To druga piosenka autorstwa duetu Farina-Minellono. Trzeba przyznać, że to mocny punkt całego albumu. W październiku zaprezentowali go w czasie udziału w programie Premiatissima. Utwór okazał się być tym, który zwyciężył stąd też pojawienie się jego na singlu. Specyficzny kawałek utrzymany w stylu jaki grupa prezentowała przez większość kariery. Lekki dla ucha pop z dobrą i ciekawą aranżacją aczkolwiek nieskomplikowaną.

Buonanotte Fiorellino to pierwszy utwór-cover. Piosenka pierwotnie została napisana i zaśpiewana przez legendarnego włoskiego cantautori Francesco De Gregori i wydana na singlu w 1975 roku. Sprzedana w nakładzie 400 tysięcy egzemplarzy i utrzymująca się na listach przebojów przez cały 1975 i cześć 1976 roku. Wersja Ricchi E Poveri nie ukrywam, że podoba mi się bardziej. Świetnie zaaranżowana ballada utrzymana w powolnym tempie. Wokalnie może nie są to szczyty, ale słucha się tego naprawdę przyjemnie.

L’Anno Che Verrà to drugi utwór-cover i także piosenka zaczerpnięta z dyskografii kolejnego włoskiego, legendarnego cantautoriLucio Dalla. Piosenka zrealizowana i napisana przez samego artystę, dedykowana swojemu przyjacielowi i wydana na singlu w 1978 roku. Warto nadmienić, że w 1979 roku pojawiła się wersja Dalla-De Gregori. To w końcu pierwszy utwór w którym wokalnie Ricchi E Poveri śpiewają wyżej a trzeba przyznać, że np Angelo ma świetny głos i osobiście żałuję, że nigdy nie pojawiła się żadna jego solowa płyta.

Po trzech, raczej delikatnych utworach, numer cztery jest nieco żywszą kompozycją. Piosenka Scende La Pioggia to także cover. Tym razem zabrana z dyskografii włoskiego artysty Gianni Morandi. Utwór zyskał ogromną popularność w 1968 i 1969 roku kiedy to został wydany na singlu. Szybko dotarł do pierwszego miejsca na liście przebojów a także wygrał festiwal Canzonissima w 1968 roku. W wykonaniu Ricchi E Poveri utwór jednak nie ma szans na pokonanie oryginału. Mam wrażenie, że partia wokalna jest w porównaniu do muzyki dziwnie przyciszona. Brakuje mi tu emocji i takiego osobistego wydźwięku jaki towarzyszy wersji pierwotnej.

Come Vorrei to utwór zaczerpnięty z albumu grupy z roku 1981 – …E Penso A Te. To także kolejne dzieło autorstwa duetu Farina-Minellono. Utwór był motywem przewodnim telewizyjnego programu Portobello. Nagrano także hiszpańskojęzyczną wersję Dónde estarás, która osiągnęła olbrzymi sukces w krajach Ameryki Południowej i Łacińskiej. Singiel doszedł do 3 miejsca na listach przebojów a ostatecznie zakończył rok 1982 trzydziestą czwartą lokatą w kategorii najlepiej sprzedające się single we Włoszech. Come Vorrei to romantyczna ballada w której śpiewa tylko Angelo i Angela. Osobiście uwielbiam ten kawałek. To muzyczne odzwierciedlenie miłości, tych wszystkich wspaniałych uczuć. Melancholia i nostalgia aż się wylewają w czasie słuchania tego. Coś wspaniałego!

Dochodząc do połowy albumu dojdzie się do utworu Se M’Innamoro – zwycięzcy Festiwalu w San Remo. Dlaczego akurat ten utwór wygrał w tej edycji? W mojej opinii udało się za sprawą nowoczesnej aranżacji i przełamania festiwalowych schematów. Bo nie ma co ukrywać, dużo artystów tworzyło i tworzy piosenki „pod” festiwal. Ta wymykała się z dotychczasowej konwencji i może właśnie dlatego uzyskała taką przewagę i takie uwielbienie słuchaczy. To nie tylko zwycięstwo grupy, ale także kompozytorów czyli wspomnianych już Dario Farina i Cristiano Minellono. Podkreślam ich w tym momencie bo rok wcześniej, w 1984 roku, również skomponowali zwycięski utwór tym razem dla duetu Al Bano i Rominy Power. Singiel ostatecznie uplasował na 54 pozycji w kategorii najlepiej sprzedające się single a w szczytowym momencie oblegał miejsce szóste.

Utwór został nagrany także w języku hiszpańskim Si Me Enamoro i z tego co na szybko przejrzałem, to ostatnia piosenka grupy zaśpiewana i nagrana w języku hiszpańskim.

W moim przekonaniu to jeden z utworów, które można uznać za kroki milowe w historii włoskiej muzyki rozrywkowej. Przełamujący ograne do bólu schematy. Połączenie klimatu lat osiemdziesiątych z nowoczesnością a do tego wpleciony zgrabny romantyczny tekst. To musiał być przebój. Szkoda tylko, że ostatecznie nie został jakimś mega hitem, co jest akurat bardzo dziwne.

Samarcanda to kolejny utwór-cover. Artystą, który napisał i zaśpiewał ten utwór to Roberto Vecchioni. Piosenka wydana na singlu w 1977 roku opowiada historię żołnierza który wraca z wojny przez Samarcandę i opisuje to co widział. Sama tematyka może nie jest jakaś mega wesoła, ale utwór utrzymany w radosnym klimacie i taka sama jest aranżacja grupy Ricchi E Poveri. Ten utwór im się udał.

 

 

Album zrealizowany na zasadzie paraboli. Raz dajemy pozytywny i radosny utwór a raz balladę, utwór melancholijny lub nostalgiczny. Sprawdza się to w stu procentach. Ósmy utwór to La Luce Dell ‚Est z dyskografii Lucio Battisti. Artysta ten przeszedł do kanonu włoskiej muzyki rozrywkowej za sprawą wielu przebojów które wplatały się w aktualne wydarzenia i ludzi. Piosenka zaranżowana przez samego Lucio. Słowa napisał legendarny tekściarz Mogol. Nagrana na singlu w 1972 roku. Tak jak poprzedni, tak samo ten opowiada o wojnie tylko już w trochę innym wydźwięku. Ricchi E Poveri świetnie ten kawałek zcoverowali. Pierwsza część piosenki nie jest może porywająca, ale druga, nawet jak się nie zna języka włoskiego, daje jakąś dziwną energię, nadzieję. Trochę nostalgii.

Dziewięć to kolejny kanon włoskiej muzyki. Tym razem Adriano Celentano i jego wieczne Azzurro. Nieśmiertelna piosenka która podbiła wiele europejskich list przebojów. Napisana przy współpracy piosenkarza Paolo Conte z tekściarzem Vito Pallavicinim. Utwór który wtapia się w typową włoską melodię i jest odzwierciedleniem Włochów i włoskiego stylu bycia. Uważana za jeden z najbardziej rozpoznawalnych włoskich piosenek na świecie. W wykonaniu grupy Ricchi E Poveri wyszło całkiem pozytywnie. Będę nudny, ale kolejny raz jestem zachwycony aranżacją. Nie są one skomplikowane, ale mają w sobie wszystkie elementy niezbędne by utwór wpadał w ucho i jakaś jego cząstka za każdym razem zostawała.

Casa Mia to ostatni cover na płycie Dimmi Quando. Pochodzi z płyty o takiej samej nazwie grupy Equipe 84. Piosenka i album pierwotnie nagrana w 1971 roku. W przypadku Ricchi E Poveri został odzwierciedlony super klimat. Dla mnie jest to jeden z lepszych kawałków na tej płycie. Żywsza ballada z przyjemną partią wokalną.

Przedostatni utwór to Cosa Sei. To piosenka z płyty Voulez Vous Danser. Nagrana i zrealizowana w 1983 roku. To także kolejny przykład wspólnej twórczości duetu Farina-Minellono. Nagrana również w hiszpańskojęzycznej wersji: Que serà. To jeden z najbardziej romantycznych utworów w całej dyskografii grupy. Opowiada o dwójce zakochanych, którzy usilnie próbują wzmocnić swoją relację. Dla mnie to przepiękny utwór z świetną aranżacją. Pod koniec można usłyszeć całkiem niezłe gitarowe solo do których raczej Ricchi E Poveri nie przyzwyczajali. Dobry tekst, idealna aranżacja i jest przebój. Ja osobiście często wracam do tego kawałka. Ma w sobie pewną dozę tajemniczości i tej części zespołu, którą lubię słuchać najbardziej.

Płytę zamyka utwór Mami Mami, który był jednocześnie utworem B na singlu Se M’Innamoro. To jeszcze jedna kompozycja duetu Farina-Minellono. Niestety ta okazała się najsłabszą. Utwór utrzymany w szybkim tempie. Słychać tu powtarzające się konwenanse z wcześniejszych utworów. Ten sam schemat. W tym wypadku cieniutka aranżacja, trochę staroświecka a’la jakieś kluby disco lat 80. Jedyny plus, że można tutaj w dłuższej partii wokalnej usłyszeć drugiego pana czyli Franco. To z latami było coraz rzadsze z uwagi na szybko postępujące problemy artysty.

Podsumowanie

Płyta Dimmi Quando to zróżnicowany album na którym każdy znajdzie coś dla siebie. Począwszy od ballad tych romantycznych po trochę bardziej melancholijne a kończąc na szybszych utworach i takich „pod nóżkę”. Pozostanę jednak przy zdaniu, że album nagrano trochę na kolanie. Uważam, że błędem było w szczycie kariery ładować na płytę długogrającą tyle coverów i powtórki swoich utworów z poprzednich płyt. Śmiem wysnuć tezę, że po niespodziewanym zwycięstwie na Festiwalu w San Remo, musieli wydać jakiś krążek i zostało stworzone to co zostało. Do pomocy zatrudnili najlepszych aranżatorów, tekściarzy, muzyków i z niczego wyszła całkiem przyzwoita płyta.

Dimmi Quando to także album od którego skończyła się era ogromnych sukcesów dla Ricchi E Poveri. Myślę, że tym albumem zakończyli działalność na najwyższym poziomie. Później była już tylko równia pochyła. Coś się kończy a coś zaczyna. Dla mnie ta płyta to miłe oderwanie i przejście na lżejsze melodie. Lubię odpłynąć przy takiej melancholii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *