• Muzyka,  Recenzje

    Al Bano – Pensando A Te (#37)

    Ponad dwa miesiące temu napisałem recenzję płyty Al Bano – 1972. Dzisiaj idę za ciosem i postanowiłem kilka słów napisać o albumie, który został wydany dwa lata wcześniej – w 1969 roku a jego tytuł to Pensando A Te. Krążek, który wyszedł niemal na wszystkich kontynentach, w wielu krajach. Album, którym Al Bano starał się podtrzymać dobrą passe i pasmo sukcesów jakie towarzyszyły przez wcześniejsze dwa lata. Mieszanka klasyki włoskiej z autorskimi utworami do których większość muzykę skomponował sam Al Bano. Płyta retrospekcyjna i angażująca słuchacza w „wejście” w te piosenki. Przeczytajcie koniecznie tę recenzję a później odpalcie ten krążek i cieszcie się dobrą muzyką!

  • Al Bano - 1972 - Japan LP OBI - Album
    Muzyka,  Recenzje

    Al Bano – 1972 (#36)

    Prawdziwego Al Bano nie usłyszy się w tych największych przebojach z Rominą Power. Prostolinijna muzyka duszy, pełna wyrazistości i uczuć to utwory nagrane i wydane przed rozpoczęciem współpracy ze swoją małżonką czyli przed 1975 rokiem. Pierwsze muzyczne dokonania tego apulijskiego artysty to esencja miłości do świata, przyrody i swojego miejsca na ziemi – miejsca z którego się pochodzi. To gatunkowo banalne piosenki jednak idealnie wpisujące się w ramy lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dzisiaj chciałbym słów kilka napisać o ostatnim studyjnym albumie Al Bano przed 1975 rokiem. Mowa tu o krążku 1972 wydanym paradoksalnie w 1971 roku.

  • Muzyka,  Recenzje

    Laura Pausini – Laura Xmas (#34)

    Dzisiaj wigilia Bożego Narodzenia więc wypadałoby złożyć życzenia. Życzę wszystkim tego czego życzą innym. Długo zastanawiałem się jaką płytę zrecenzować właśnie dzisiaj. Przeglądałem moje prywatne półki, szukałem i znalazłem. Album, który już cztery lata temu został nagrany a ja wzbogaciłem się o niego dopiero w listopadzie tego roku. Wcześniej nie słyszałem nawet jednego utworu z tego krążka. Mowa tu o albumie Laury Pausini – Xmas. Recenzję napisałem w przerwie między porządkami a przygotowaniami, ale warto poświęcić dużo więcej czasu na utwory z tego dzieła. Laura jako włoski symbol muzyczny zaprezentowała swoje świąteczne interpretacje a to wszystko w akompaniamencie Orkiestry Patricka Williamsa. Koniecznie przeczytajcie!

  • Muzyka,  Recenzje

    Tiziano Ferro ‎– Accetto Miracoli: L’Esperienza Degli Altri (#31)

    Ostatnio pisałem trochę na temat włoskiego piosenkarza Tiziano Ferro i jego najnowszym albumie Accetto Miracoli. Wydany pod koniec 2019 roku krążek przypadł mi na tyle do gustu, że dość długi czas grał w moim odtwarzaczu. Na początku września 2020 roku pojawiła się informacja, że płyta będzie miała swoją reedycję. Tym razem będzie to dwupłytowy album z czego pierwsza płyta będzie zatytułowana L’Esperienza Degli Altri (Doświadczenia innych) natomiast drugie CD to będzie standardowe wydanie tego co było rok temu. Rzadko a właściwie nigdy nie kupuję preorderów ani płyt zaraz po ich dacie wydania, ale tym razem zrobiłem wyjątek i jest. Mogłem rozkoszować się nowymi melodiami i dzisiaj chciałbym o nich słów kilka nakreślić.

  • Muzyka,  Recenzje

    Tiziano Ferro – Accetto Miracoli (#30)

    Fani Tiziano Ferro (w tym i i ja), na nową płytę musieli czekać trzy lata. Jeśli zajrzeć w dyskografię tego artysty to można powiedzieć, że zachowuje on pewną stanowczość czasową, która musi minąć od jednego do drugiego krążka a mediana z tego wynosi średnio właśnie trzy lata. Warto jednak zauważyć, że jeśli Tiziano coś wydaje to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to album niosący całkowicie odrębną historię, emocję i uczucia. To dzieło kompletne. Z trudem można szukać utworów, które nie pasują, odbiegają od konwencji danego albumu czy wręcz przeszkadzają. Ten długi czas oczekiwania na nowości jest właśnie spowodowany tym idealizmem, który z pewnością jest słyszalny na poprzednich albumach. W 2019 roku Ferro wydał płytę zatytułowaną „Accetto Miracoli” czyli „Akceptuję cuda”. To właśnie o tej płycie chciałbym dzisiaj słów kilka napisać.

  • Muzyka,  Recenzje

    Toto Cutugno – Per Amore O Per Gioco (#28)

    Toto Cutugno to artysta, który towarzyszy mi od początku mojej muzycznej drogi. To on był jednym z tych artystów włoskich, których najszybciej usłyszałem. To było wiele lat temu. Od tego czasu zmieniło się tyle, że poznałem i przesłuchałem całą dyskografię tego artysty. Od początków po ostatnie dokonania. Były albumy świetne, były też i gorsze. To los każdego artysty działającego tyle lat. Dzisiaj chciałbym się jednak skupić na tej lepszej stronie kariery. Kariery wytyczonej licznymi sukcesami, nagrodami, ale też trochę niesprawiedliwością, nieszczęściem, ciężko to jakoś zgrabnie nazwać. Zapraszam Was do zapoznania się z recenzją albumu Per Amore O Per Gioco z 1985 roku. Okresu świetności. To są te lata, które sprawiły, że Toto zapisał się nie tylko na kartach muzyki włoskiej, ale także światowej.

  • Muzyka,  Recenzje

    Ricchi E Poveri – Dimmi Quando (#26)

    Dzisiejsza recenzja jest poświęcona grupie, którą słucham już od wielu wielu lat. Można rzucić odważną tezę, że ich piosenki towarzyszą mi od początku mojej przygody z włoską muzyką. Mowa tutaj o zespole Ricchi E Poveri czyli w tłumaczeniu na język polski: Bogaci i Biedni. Nauczyłem się wieloletnim doświadczeniem, że prawdziwe muzyczne perełki nie znajdują się w tych największych hitach, ale w mniej popularnym repertuarze, na mniej sprzedanych płytach czy singlach. Tak właśnie jest z płytą, którą dzisiaj chciałbym zrecenzować. To album Dimmi Quando z 1985 roku. Album, który nagrano w momencie szczytowym, w paśmie niekończących się muzycznych sukcesów i zachwytów nad muzyką tej grupy we Włoszech, ale przede wszystkim na całym świecie. Krążek który ciężko sprecyzować czy jest albumem czy kompilacją a może zbiorem paru piosenek autorskich i paru coverów. Myślę, że Dimmi Quando pasuje do każdej z tych określeń.

  • Muzyka,  Recenzje

    Eros Ramazzotti – Perfetto (#24)

    Eros Ramazzotti przyzwyczaił swoich słuchaczy do tego, że na jego nowe studyjne płyty trzeba czekać średnio trzy-cztery lata. Plus jest tego taki, że kiedy pojawia się kolejny krążek to jest on stosunkowo dobry a niektóre płyty są wręcz bardzo dobre. Po sporym sukcesie, jakim niewątpliwie okazał się album Noi z 2012 roku, Eros powrócił trzy lata później z płytą którą nazwał Perfetto.

  • Muzyka,  Recenzje

    Cher – Believe (#022)

    Cher to jest jedna z tych artystek w moim muzycznym życiu, które niby znam ale jednak nie znam.  W szybkim tłumaczeniu: cały czas słyszy się jej piosenki czy to w radiu czy w telewizji ale nigdy nie wiedziałem, że to właśnie ta pani śpiewa ten konkretny utwór.  W końcu trafiłem przypadkiem na spotify i playlistę całkowicie poświęconą właśnie jej.  Włączyłem, przesłuchałem – muszę mieć jej płyty!  I tak w krótkim odstępie czasu na mojej półce pojawiły się trzy, studyjne albumy.  Dzisiaj chciałbym zrecenzować pierwszy z nich – Believe.

    Zdaje się, że sięgnąłem na samym początku po najbardziej znany i dochodowy album w całej dyskografii Cher.  Believe to 22 studyjny album artystki wydany pod koniec 1998 roku.  Można powiedzieć, że ta płyta to punkt kulminacyjny całej, artystycznej kariery.  Nigdy wcześniej ani później nie osiągnęła podobnego sukcesu. 

  • Muzyka,  Recenzje

    Budka Suflera – Mokre Oczy (#021)

    Mokre Oczy to tytuł trzynastego studyjnego albumu Budki Suflera. Wydany w maju 2002 nakładem wytwórni Pomaton EMI. Album osiągnął wymierny sukces. Sprzedaż stanęła na poziomie 35 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Wystarczyło to jednak by zespół w październiku 2002 roku odebrał nagrodę w postaci złotej płyty.

    Można powiedzieć, że po wielkich sukcesach związanych z płytami Nic Nie Boli Tak Jak Życie z 1997 roku i Balu Wszystkich Świętych z 2000 roku, Mokre Oczy okazały się totalnym płytowym niewypałem który nie trafił w żadne gusta słuchaczy. Można też powiedzieć, że zawirowania na zewnątrz i wewnątrz grupy oraz zmiana wytwórni fonograficznej sprawiła tak słaby wynik. W każdym jednak jest trochę prawdy.