• Muzyka,  Recenzje

    Sting – The Dream Of The Blue Turtles (#023)

    Sting to jeden z tych artystów o których zbyt wiele nie wiem.  Wiem, że to jeden z najpopularniejszych piosenkarzy w historii muzyki rozrywkowej. Znam kilka topowych piosenek…  no dobra, znam dwie piosenki.  Every Breath You Take które nie sposób nie znać i All For Love z trio Sting, Bryan Adams i Rod Stewart.  Czasem jednak dostaje się w łapy płyty które kuszą by je przesłuchać. Kuszą tytułem, okładką. Tak jest i w tym wypadku i dlatego też dzisiaj piszę recenzję.  Co będę recenzował?  Album Stinga pod tajemniczym tytułem: The Dream Of The Blue Turtles czyli w tłumaczeniu Sen o niebieskich żółwiach. 

  • Muzyka,  Recenzje

    Cugowscy – Zaklęty Krąg (#018)

    Pierwszy raz chyba zdarzyła się sytuacja w której kupiłem jednego dnia płytę, rozfoliowałem ją i napisałem jej recenzję. Można powiedzieć, że ten wpis jest przełomowy, przynajmniej dla mnie. W Empiku dostałem, w korzystnej cenie, płytę Cugowskich pod tytułem: Zaklęty Krąg. Nie będę ukrywał, że Krzysztof Cugowski to mój numer jeden jeśli chodzi o polskie wokale. Ostatnio udało się kilka razy posłuchać młodszego pokolenia czyli Piotra Cugowskiego i wokalnie też brzmi całkiem przyjemnie. To właśnie jest geneza zakupu tego albumu.

  • Muzyczny poniedziałek,  Muzyka

    Muzyczny poniedziałek #12 – Płyty „Made in Japan”

    Moja przygoda z płytami i ogólnie muzyką zaczęła się bardzo dawno temu. Przez wiele lat uzbierało się sporo płyt kompaktowych i winylowych, trochę kaset magnetofonowych, kaset VHS, płyt DVD… Duża część z nich to płyty wyprodukowane w Japonii i sprzedawane na tamtejszym rynku muzycznym. Czemu zatem preferuję albo raczej długi czas preferowałem japońskie wydania? Często za dużo większe pieniądze niż europejskie lub amerykańskie które są przeważnie tanie i szeroko dostępne w sklepach czy internecie? Odpowiedź jest i prosta i trudna a żeby jakoś na to odpowiedzieć najpierw trzeba się dowiedzieć czym te japońskie wydania się wyróżniają.

  • Muzyka,  Recenzje

    Marco Masini – T’Innamorerai (#016)

    Dzisiaj w odtwarzaczu płyta która na mojej półce jest już od kilku dobrych lat. To między innymi od niej zaczynałem swoją fascynację językiem włoskim a przede wszystkim muzyką. To album który nie został należycie doceniony głównie przez charyzmatyczny wokal i niepokorne piosenki. To artysta który pokazał, że pomimo rzucanych kłód pod nogi, można wysoko zajść i wystarczy wierzyć w swoje umiejętności i przeć do przodu. Polskim słuchaczom pewnie powie to nie wiele ale w tym wpisie chciałbym zrecenzować album Marco Masini – T’Innamorerai.

  • Muzyka,  Recenzje

    Al Bano & Romina Power – Buon Natale (#013)

    W życiu każdego artysty, nawet tego z górnej półki, przychodzi taki moment kiedy nie ma pomysłu na kolejny album. Wytwórnia wciąż naciska na dopełnienie terminów określonych w kontrakcie. Wtedy z wybawieniem przychodzi wydanie płyty świątecznej. Bob Dylan, Frank Sinatra, Michael Bolton, Celine Dion, Mariah Carey, Elvis Presley, Christina Aguilera, Ray Charles, Stevie Wonder, Luciano Pavarotti i setki innych gwiazd przez kilka muzycznych dekad mieli taki dołek w którym stwierdzili, że trzeba nagrać świąteczne albumy. Dzisiaj chciałbym zrecenzować jednego z takich artystów a właściwie duet artystów, którzy w pewnym momencie swojej kariery zdecydowali się na nagranie płyty długogrającej z największymi, świątecznymi przebojami. O kim mowa? O Al Bano i Rominie Power i…

  • Muzyka,  Recenzje

    Andrzej Piaseczny – Andrzej Piaseczny (#011)

    Dawno nie recenzowałem żadnej płyty więc czas się wziąć i coś machnąć. Najbliższe dwie recenzje poświęcę płytom Andrzeja Piasecznego. Jedynym dwóm jakie mają zaszczyt znajdywać się w mojej płytotece o ile można to w ogóle nazwać zaszczytem 😉 W listopadzie 2003 roku na muzycznym rynku pojawił się trzeci, studyjny album Andrzeja Piasecznego zatytułowany po prostu Andrzej Piaseczny. Płyta na którą fani musieli czekać aż trzy lata. W mediach mówiono o problemach osobistych Andrzeja a jako inny powód tak długiej absencji przedstawiano tragiczny rezultat występu w konkursie Eurowizji w 2001 roku. Z drugiej strony patrząc, płyty artystów, które są wydawane co kilka lat przeważnie są bardzo dobrze dopracowane, wypieszczone do granic możliwości bo po prostu był czas…

  • Muzyka,  Recenzje

    Al Bano & Romina Power – Felicità (#009)

    Pod wpływem pewnej dyskusji na forum muzycznym, postanowiłem napisać recenzję jednej z najważniejszych płyt w moim melomańskim świecie. W 1975 roku Al Bano znużony swoją solową karierą i brakiem pomysłu na kolejny album, postanowił złączyć swoje siły i stworzyć duet wraz ze swoją żoną – amerykańską aktorką i piosenkarką Rominą Power.  Decyzję grupy promowała wydana krótki czas po tym oświadczeniu płyta Dialogo na której znalazły się piosenki śpiewane w duecie a także solowe utwory każdego z członków duetu.  Po 2 latach przerwy, para wydaje całkowicie nowy album zatytułowany po prostu 1978 lecz nie przynosi on wielkich i oczekiwanych sukcesów. Sytuacja się powtarza i w 1979 roku na rynek trafia płyta…

  • Muzyka,  Recenzje

    Celine Dion – Let’s talk about love (#008)

    Pamiętam jak mając zaledwie kilka lat oglądałem Titanica – film, który wtedy robił na mnie piorunujące wrażenie. Cała sceneria pierwszej dekady XX wieku, ludzie, stroje i ten ogromny statek, wszystko było takie piękne, jakby zaczerpnięte z jakiejś baśni, lecz najpiękniejsza była muzyka. Już wtedy potrafiłem docenić kunszt autorów całego soundtrack’a do tego filmu a wraz z momentem pierwszego usłyszenia My Heart Will Go On zakochałem się w niej – Célin Dion. Miłość ta była dyktowana głosem tej pani. Na wiele lat gdzieś ta artystka przepadła w moim świecie może dlatego, że nie interesowałem się wówczas muzyką i ponownie odżyła jakiś czas temu. To ona została kobiecą pionierką zagranicznych płyt w mojej kolekcji a…