Archiwa kategorii: Inspiracje

Bohemian Rhapsody – 2018

Bohemian Rhapsody to film który wiedziałem, że muszę obejrzeć kiedy tylko pojawił się w kinach. Grupa Queen i sam Freddie Mercury może nie stoją na półce moich ulubionych kapel czy artystów ale szeroko ujmując: lubię ich muzykę. Cała historia zespołu i lidera jest sama w sobie ciekawa a jeśli można zobaczyć ją na dużym ekranie to czemu nie? Z drugiej strony nie spodziewałem się żeby w ciągu dwóch godzin trwania seansu można było przekazać chociaż część najistotniejszych faktów z osi czasu Queenu.

Idąc do kina po cichu liczyłem, że usłyszę przynajmniej kilka piosenek z dyskografii Queenu. Udało się. Reżyser Bryan Singer (ależ pasujące nazwisko…) zrealizował prawdziwy muzyczny spektakl. Znalazły się tu nagrania studyjne, nagrania koncertowe a przede wszystkim fragment koncertu Live Aid z 1985 roku. Według mnie udało się idealnie odwzorować energię i emocje jakie towarzyszyły temu charytatywnemu występowi na stadionie Wembley.
Czytaj dalej

Krzysiu, gdzie jesteś? – 2018

Krzysiu, gdzie jesteś? Oh, jak dawno mnie nie było w kinie… Zawsze mi jest tam nie po drodze. Zresztą wydaje się strasznie drogie za obejrzenie półtora godzinnego filmu. Pewnym zbiegiem okoliczności jednak wylądowałem w koszalińskim Multikinie. Oczywiście u boku Ukochanej. Paleta filmów była tak “szeroka” że ciężko było coś wybrać. Naprawdę wybór jest ubogi i mało zróżnicowany gatunkowo. Horror, komedia, bajka, horror, komedia, bajka, horror, komedia, bajka i to właściwie na tyle. Padło zatem na film którego reklamę widziałem kilka razy w telewizji i wydawał się całkiem interesujący: Krzysiu, gdzie jesteś?
Czytaj dalej

Ronnie O’Sullivan – Running – Autobiografia Mistrza Snookera

Nie dowiedziałbym się pewnie o tej książce gdyby nie krótka recenzja pana komentatora w czasie relacji z turnieju snookerowego Championship League Snooker 2016.  Nie dowiedziałbym się, że Ronnie O’Sullivan, legenda tego sportu, napisała autobiografię.

Postać Ronniego zawsze mnie intrygowała. Ot koleś, który gra całe życie w snookera, zgarnął 5 tytułów mistrza świata, zapisał się na kartach historii wbijając break’a 147-punktowy w najkrótszym czasie i który jest żywą legendą tej dyscypliny. Z jednej strony mistrz a z drugiej oszołom, który nie radzi sobie w pewnych sytuacjach, czasami wydaje się lekko psychiczny a momentami nawet bardzo. Taki obraz wyłania się z przeciętnego odbiorcy snookera jakim ja właśnie jestem.  Przez wiele lat O’Sullivan powodował w ludziach skrajne emocje – począwszy od tych najlepszych, wychwalających go ponad wszystko do tych najgorszych, skreślających go jako zawodnika a nawet człowieka. Czytaj dalej