Czyli o tym, że mam swój sklep

Nel Sole Records Store! Zakładanie firmy w Polsce wbrew pozorom nie sprawia jakiś większych problemów. Przed podjęciem, właściwie życiowej decyzji o własnym przedsiębiorstwie, naczytałem się tysięcy for, na których ludzie straszyli, że to walka z biurokracją, że nie będę całymi dniami wychodził z urzędów. Prawda jest lekko inna bynajmniej w moim przypadku. Złożenie podpisu elektronicznego to chwila, złożenie wniosku CEIDG czyli formularz internetowy zajmuje średnio 30 minut jeśli przygotuje się wcześniej wszystkie potrzebne dane. Wizyta w ZUSie też nie trwała długo, może dlatego, że to Kołobrzeg i tutaj w urzędach są pustki. Przejście się do banku w celu założenia rachunku firmowego to również nie jest jakiś wydłużony proces, który mógłby sprawić problem. Na numer NIP czekałem ze 3 godziny może, Regon dostałem po dwóch dniach. I co? No i mam, swój wymarzony sklep z płytami. Na razie czekają mnie wszelkie konfiguracje stron, zamówienia itp ale za jakiś czas to będzie całkiem przyjemna robota.

Przerażające jest ewentualnie to, że za 2 lata będę musiał uciekać z tą moją firmą gdzieś zagranicę, żeby nie płacić skandalicznych kwot na ZUS. Aktualnie wybrałem tzw “mały zus”, który i tak nie jest ogólnie mały ale prawie o połowę mniejszy niż normalny. Podobno mają zmieniać przepisy tak, żeby początkującym przedsiębiorcom było łatwiej i przede wszystkim taniej – zobaczymy, może się doczekam. Jeżeli nie to może Anglia, albo Irlandia – podobno tam mają dobrze i całkiem mało płacą. Oczywiście z chęcią bym został tutaj gdzie teraz jestem, czyli w PL, ale wszystko dookoła czego się obracam odpycha mnie od tego kraju a potwierdzeniem są szczęśliwi ludzie, którzy już opuścili te tereny i niezadowoleni i ciągle narzekający, którzy tu zostali.

Nie ukrywam, że chcę na tym zarobić duże pieniądze a potem rozkręcić kolejny biznes i w niego zainwestować tak, żeby nie stać w miejscu albo nie ruszać się powoli do przodu. Lepiej, z kopyta, mocno. Praca zdalna czyli komputerowa w moim przypadku jest o tyle fajna, że mogę mieszkać w każdym miejscu na świecie i z tamtego miejsca wszystkim kierować. To mi się na tyle mocno podoba, że zastanawiam się gdzie by tu się udać zaraz po studiach. Turystyka połączona z pracą, pasowałaby nam obojgu! serio.

Jedna mnie rzecz jeszcze mocno irytuję. Od momentu trafienia mej firmy na listę przedsiębiorców i firm, dostałem do tej pory z 15 różnych wiadomości na e-mail ten firmowy. Wszystkie te mejle zachęcają mnie do wykupienia samochodów – na firmę, założenia niesamowicie opłacalnego konta w banku – na firmę, założenie sklepu internetowego, bycie w systemie GPS i inne. Ludzie, jak będę chciał z czegoś skorzystać to sam się zgłoszę ale z pewnością nie do was. Nie lubię naciągania i wymuszania czegoś na kimś, może właśnie dlatego mam firmę, żebym mógł rządzić samym sobą. W dupsku mam wasze oferty i proszę o nie przysyłanie mi ich. I tak się nie posłuchacie :[

Dodaj komentarz