• Muzyka,  Recenzje

    Marco Masini – T’Innamorerai (#016)

    Dzisiaj w odtwarzaczu płyta która na mojej półce jest już od kilku dobrych lat. To między innymi od niej zaczynałem swoją fascynację językiem włoskim a przede wszystkim muzyką. To album który nie został należycie doceniony głównie przez charyzmatyczny wokal i niepokorne piosenki. To artysta który pokazał, że pomimo rzucanych kłód pod nogi, można wysoko zajść i wystarczy wierzyć w swoje umiejętności i przeć do przodu. Polskim słuchaczom pewnie powie to nie wiele ale w tym wpisie chciałbym zrecenzować album Marco Masini – T’Innamorerai.

  • Muzyka,  Wydarzenia

    Festiwal San Remo – 2018

    Wczoraj zakończył się 68 Festiwal Włoskiej Piosenki w San Remo czyli w skrócie: Festiwal San Remo. Tegoroczna edycja to dla mnie parabola odczuć i emocji. Począwszy od grudniowej radości kiedy to ujrzałem listę artystów biorących udział, przez okropne wrażenia muzyczne pierwszych trzech dni a kończąc na docenieniu niektórych utworów i poznaniu ich na nowo. Muszę przyznać, że w końcu zrozumiałem na cóż to i po cóż to przez tyle dni śpiewać jedną i tę samą piosenkę. Po przesłuchaniu kilku razy można inaczej do utworu podejść, usłyszeć inną jego interpretacje i samemu też inaczej zinterpretować. Możemy usłyszeć coś czego nie słyszeliśmy wcześniej. Skupić się na innych szczegółach np. na aranżacji czy na samym tekście…

  • Muzyka,  Wydarzenia

    Konkurs Piosenki Eurowizji 2017

    Wczoraj zakończył się tegoroczny, 62 Konkurs Piosenki Eurowizji 2017. Tak samo jak przy okazji Festiwalu w San Remo tak i teraz zdecydowałem się napisać kilka słów o tym co mi się podobało a co wręcz przeciwnie i dlaczego. Nigdy nie byłem i raczej nie będę ogromnym fanem tego wydarzenia. Spowodowane jest to wieloma czynnikami ale czasami miło oderwać się od tego czego słucham na co dzień i pozwolić moim uszom usłyszeć mieszankę różnych stylów i kultur w jednym. Wiele osób porównuje konkurs Eurowizji z Festiwalem w San Remo. Moim zdaniem szukanie wspólnych cech między tymi dwoma wydarzeniami to absurd abstrahując od wspólnej idei jednego i drugiego. San Remo już od pierwszej edycji…

  • Podróże,  Włochy

    WŁOCHY – Włoski trip część 2 – Florencja – 2015

    Do Florencji zajechałem na sam wieczór i jedyne o czym marzyłem to położyć się spać. Niestety zarezerwowany B&B okazał się beznadziejnym miejscem bo nikogo nie było a telefon pozostawał nieodbierany. Jak to bywa w moich wojażach zawsze może być gorzej i dla uszczęśliwienia mnie zaczął konkretnie padać deszcz. Cud, że w czasie całej wyprawy towarzyszył mi internet i tylko dzięki temu udało mi się znaleźć hostel i przekimać nockę, a że było całkiem wygodnie to i drugą też. Florencja ma to coś czego nie ma żadne inne miasto. Ten zapach, ten klimat.  Dwa florenckie dni okazały się bardzo słoneczne i ciepłe co pozwoliło odwiedzić wszystkie miejsca, które sobie wcześniej zaplanowałem…

  • Podróże,  Włochy,  Zdjęciowo

    WŁOCHY – Włoski trip część 1 – Rzym – 2015

    Weszło mi już to w krew – coroczny wyjazd do Włoch.  Dosyć tanie loty plus podróżowanie po samej Italii busami dosłownie za grosze i udało się stanąć na tej pięknej ziemi czwarty raz.  Kiedy będzie piąty? Mam nadzieję, że niebawem. Tym razem za obiekt zainteresowania obrałem sobie Rzym, który do tej pory był dla mnie nieosiągalny i moja najukochańsza – Florencja. Pierwsze dwa dni spędziłem w Rzymie, tyle wystarczyło by przejść miasto w każdą możliwą stronę i zobaczyć wszystko co jest warte uwagi.

  • Głupie głupoty

    Pendolino

    Każde radio – Pendolino, każda stacja telewizyjna – Pendolino, w gazetach – Pendolino i w internecie niestety też Pendolino. Nie rozumiem tego wszechobecnego podniecenia jakobyśmy mieli doścignąć technicznie Japonię. Zgadza się, że jest do duży krok jeżeli chodzi o rozwój i zbliżanie się do tej zachodniej Europy, ale nie możemy popadać jako kraj aż w tak wielki zachwyt. Trochę się jeździ tymi pociągami i faktycznie widać, że cała infrastruktura kolejowa wciąż zmienia się na lepsze. Z roku na rok przebudowuje się więcej stacji, torów i całych dworców. I to jest plus i tym powinniśmy się chwalić a nie koniecznie dudnić non stop o nowych pociągach. Nowych w Polsce, bo na świecie jeżdżą już od kilkunastu lat.

  • Podróże,  Włochy

    WŁOCHY – Włoski trip (Bergamo, Mediolan, Brescia, Garda, Padwa, Werona) – 2014

    Kolejny rok, kolejna wyprawa do Włoch. Tym razem rzuciłem się na pomysł odwiedzenia kilku miejsc w czasie jednego tygodnia.  Mój pierwszy Włoski trip ograniczył się tylko do północnej części kraju ale i to przysporzyło wielu ciekawych momentów i mniej ciekawych problemów. W ostateczności wszystko, jak zawsze poszło świetnie a ja uświadomiłem sobie, że nawet idealny co do minuty plan można zrealizować ale po co wszędzie biec. 😉

  • Europa,  Podróże,  Włochy

    WŁOCHY – Bergamo & Mediolan – 2013

    Taki wpis, powinien był się pojawić natychmiast po moim powrocie do Polski, ale co tam. Minęło 6 miesięcy od mojego drugiego pobytu we Włoszech a ja wciąż miło wspominam te 7 dni spędzone w północnych Włoszech, pałętając się między Bergamo a Mediolanem ze słuchawkami w uszach. To nie był wyjazd do końca zaplanowany. Do ostatniego dnia nie wiedziałem czy mam pojechać czy nie, z różnych względów. Póki bilety nie były zakupione rozmyślałem się bez przerwy by po chwili jednak zdać sobie sprawę, że chce tam pojechać.  Trzeba było szukać okazji a z racji tego, że jestem dusigrosz także potrzebowałem jak najtańszych biletów a ich znalezienie było nie lada wyczynem. Dusigrosz swoją…

  • Europa,  Podróże,  Włochy

    WŁOCHY – Florencja – 2011

    Ach, tej wycieczki nie zapomnę do końca życia… Pierwsza samotna wyprawa zagranicę, pierwsza do kraju moich marzeń, do kraju, który jest wyznacznikiem mojej duszy – do Włoch.  Wówczas odwiedziłem Florencję, stolicę Toskanii i od pierwszego dnia zakochałem się w tym wspaniałym mieście.  Ta miłość trwa do dzisiaj i wciąż uważam, że to jedne z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Pamiętam okres świąt Bożego Narodzenia 2010/2011 kiedy to pojawił się pomysł wyjazdu. Przeanalizowałem większość opcji począwszy od jakiejś zorganizowanej wycieczki na parę dni po wyjazd na stopa i mieszkanie gdzie popadnie. Moją wyobraźnię ograniczał tylko wiek. Mając 17 lat i to właściwie nawet niepełne, nie można czuć się dorosłym a co dopiero…